CELEBRITY
🔴 Tragiczna pętla losu. Młody kibic PAOK zginął w wypadku w tym samym miejscu, gdzie lata temu śmierć zabrała jego ojca
Grecja pogrążyła się w żałobie po tragicznym wypadku w Rumunii, w którym życie straciło siedmiu kibiców klubu PAOK Saloniki. Wśród ofiar jest 27-letni Dimitris Maronitis, którego historia wstrząsnęła opinią publiczną ze względu na niewiarygodny i okrutny zbieg okoliczności. Kilka lat wcześniej w tym samym miejscu zginął jego ojciec.
Dimitris wyruszył w podróż do Francji wraz z dwoma najbliższymi przyjaciółmi, Kostasem i Vasilisem, aby wspierać swoją ukochaną drużynę. Furgonetka, którą podróżowali młodzi mężczyźni, zderzyła się z nadjeżdżającą ciężarówką na terenie Rumunii.
Trumna stanęła na polu karnym. Poruszający gest kolegów zmarłego piłkarza [WIDEO]
Jak ujawniła ciotka zmarłęgo 27-latka w rozmowie z serwisem newsit, dramat rozegrał się w tym samym regionie, w którym lata temu zginął ojciec Dimitrisa.
“Straciłam mojego zucha o zielonych oczach. Był dzieckiem, które kochało ludzi i zwierzęta, pomagał każdemu. Najpierw była rodzina, a zaraz potem PAOK. I to go zgubiło” — wyznała zrozpaczona kobieta. Dodała również, że Dimitris był jedynakiem, wychowywanym samotnie przez matkę od 12. roku życia. To właśnie wtedy jego ojciec, zawodowy kierowca ciężarówki, zginął w wypadku drogowym w Rumunii. Los chciał, że syn stracił życie na tej samej trasie, co jego rodzic.
Rodzina do końca nie wierzyła w tragiczne wieści, ponieważ trasa do Francji zazwyczaj nie prowadzi przez Rumunię. Gdy telefon Dimitrisa przestał odpowiadać, bliscy zaczęli drżeć o jego życie. Potwierdzenie najgorszego scenariusza stało się dla nich “wyrwaniem serca”.
Wypadek, w którym zginęło łącznie siedmiu fanów, a trzech zostało rannych, jest obecnie tematem numer jeden w greckich mediach. Społeczność Salonik i kibice z całego kraju łączą się w bólu z rodzinami ofiar. Najlepiej widać było to podczas czwartkowego meczu pucharowego greckiego klubu z Olympique Lyon.
