Connect with us

CELEBRITY

🟥 Pytanie o Coco Gauff wyraźnie zdenerwowało Igę Świątek 🎾 Na konferencji prasowej po Australian Open Polka odpowiedziała ostro 🗣️ 💬 Padły słowa o prywatności i granicach, których nie powinno się przekraczać 🤔 Jej reakcja szybko obiegła media 💥 ➡️

Published

on

Iga Świątek przegrała z Jeleną Rybakiną 5:7, 1:6 w ćwierćfinale Australian Open i zakończyła swój udział w turnieju. To jednak nie był koniec emocji. Na pomeczowej konferencji prasowej Polka nie wytrzymała po jednym z pytań. Padły mocne słowa.

Iga Świątek została rozbita przez Jelenę Rybakinę w ćwierćfinale Australian Open. Polka przegrała 5:7, 1:6, a mecz trwał godzinę i 35 minut.

Iga Świątek rozbita w ćwierćfinale. Polka znów nie wygra Australian Open

Jednak na pomeczowej konferencji to nie temat meczu wywołał największe emocje. Jeden z dziennikarzy w swoim pytaniu nawiązał do Coco Gauff i jej zachowania. Amerykanka we wtorek po porażce z Eliną Switoliną roztrzaskała swoją rakietę, a nagrania z całego incydentu błyskawicznie obiegły media. Co ważne nie zrobiła tego na korcie ani w szatni, a celowo szukała ukrytego miejsca. Jak tłumaczyła, chciała wyładować swoją frustrację, żeby później nie robić tego na członkach swojego sztabu. Później publicznie zaatakowała organizatorów, że ci nie pozostawiają zawodnikom żadnej prywatności.

To właśnie do tego incydentu nawiązał jeden z dziennikarzy, przypominając również wcześniejsze nagranie Świątek, która utknęła, bo zapomniała akredytacji i dopytał, czy zawodnicy nie powinni mieć więcej intymności. Polka nie zamierzała gryźć się w język.

Pytanie brzmi, czy jesteśmy tenisistami, czy raczej zwierzętami w zoo? One też są obserwowane, nawet gdy się załatwiają. To oczywiście przesadne porównanie, ale fajnie byłoby mieć trochę prywatności, móc realizować własny proces i nie być ciągle obserwowaną — powiedziała otwarcie. — W innych dyscyplinach sportowych są pewne techniczne rzeczy, które trzeba wykonać. Miło byłoby mieć trochę przestrzeni, w której można to zrobić, nie czując na sobie spojrzeń całego świata — dodała.

Świątek podkreśliła, że na Wimbledonie istnieją miejsca dostępne wyłącznie dla osób z akredytacją, dzięki czemu sportowcy mogą na chwilę odciąć się od publiki. — Są jednak turnieje, na których jest to niemożliwe i stale jest się obserwowanym. Nie sądzę, żeby tak musiało być tylko dlatego, że jesteśmy tenisistami. Możemy być oglądani na korcie i podczas spotkań z prasą, to jest nasza praca. Ale nie jest naszym zadaniem bycie memem, bo zapomniało się akredytacji — stwierdziła wiceliderka światowego rankingu.

Do końca zmagań kobiet na Australian Open zostały już tylko trzy mecze. W półfinałach zagrają Aryna Sabalenka z Eliną Switoliną oraz Jessica Pegula z Rybakiną.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 USAtalkin