CELEBRITY
🎾 Łzy pojawiły się już w pierwszym secie. Trener Fissette od razu zareagował 😢💥
Iga Świątek nie miała większych problemów z pokonaniem Mayi Joint w meczu otwierającym rywalizację w ćwierćfinale United Cup. 6:1, 6:1… Ten wynik mówi sam za siebie. Mimo tego, na początku spotkania na twarzy Świątek pojawiły się łzy.
Polska i Australia spotkały się w ćwierćfinale United Cup. W tym momencie Biało-Czerwoni prowadzą 1:0. Na zwycięzców tej rywalizacji czekają broniący tytułu Amerykanie.
Aryna Sabalenka zgromadziła fortunę! Ile wynosi jej majątek? Liczby są kosmiczne
Świątek była murowaną faworytką piątkowego meczu z Joint, która jest 32. w światowym rankingu. Zgodnie z oczekiwaniami, raszynianka kontrolowała przebieg gry od początku do końca, odnosząc przekonujące zwycięstwo. Pojedynek trwał… 58 minut.
Cieszę się z intensywności, którą pokazałam w tym spotkaniu. To był dobry mecz w moim wykonaniu, jestem zadowolona z tego, jak dostosowałam się do warunków — powiedziała na korcie Świątek.
Na początku spotkania doszło jednak do niepokojącej sytuacji. W pewnym momencie, podczas przerwy między gemami, Świątek się rozpłakała. Od razu podszedł do niej trener Wim Fissette i oboje ucięli sobie rozmowę. Cała sytuacja ostatecznie nie wpłynęła na postawę polskiej tenisistki.
Dla Świątek był to trzeci mecz podczas United Cup. Wcześniej pokonała Niemkę Evę Lys 3:6, 6:3, 6:4 i Holenderkę Suzan Lamens 6:3, 6:2.
United Cup jest sprawdzianem przed wielkoszlemowym Australian Open, który rozpocznie się 18 stycznia. W Sydney i Perth do rywalizacji przystąpiło 18 drużyn, podzielonych na sześć grup po trzy zespoły. Zwycięzcy grup awansowali do ćwierćfinałów, podobnie jak po jednej najlepszej drużynie z drugich miejsc w obu miastach.
Podczas turnieju do zdobycia jest maksymalnie po 500 punktów do rankingów ATP i WTA. Pula nagród wynosi ponad 11 milionów dolarów.
