CELEBRITY
😤 Doda opuściła sejmową komisję cała w emocjach. Nie spocznie w walce o prawa zwierząt! 🐶
We wtorek, 20 stycznia w Sejmie odbyło się posiedzenie Nadzwyczajnej Komisji ds. Ochrony Zwierząt, które przyciągnęło uwagę opinii publicznej. Wśród obecnych znalazły się dwie znane osoby zaangażowane w walkę o prawa zwierząt — Doda, oraz Małgorzata Rozenek-Majdan. Obie postanowiły wykorzystać swoją popularność, by zwrócić uwagę na dramatyczną sytuację bezdomnych zwierząt w Polsce. Doda wyszła z sejmowej komisji wściekła. Zapowiedziała, że nie spocznie w walce z patoschroniskami.
W ostatnich tygodniach Doda aktywnie nagłaśniała problem złego traktowania zwierząt, m.in. w schronisku w Bytomiu. Artystka osobiście odwiedziła placówkę, gdzie — jak podkreśla — doszło do poważnych nadużyć finansowych i zaniedbań wobec zwierząt. Podczas sejmowej komisji Doda opowiedziała o swoich doświadczeniach, wskazując na liczne nieprawidłowości w funkcjonowaniu niektórych schronisk.
Ja tu siedzę resztką nerwów, bo jestem osobą bardzo emocjonalną. Jak niektórzy znają moją przeszłość, wiedzą, że ja już nigdy nie będę cieszyć się z zimy. Nigdy. Nigdy nie wyjdę z moimi psami na śnieg. Bo jak osoba wrażliwa i inteligentna miałaby się cieszyć, wiedząc, że kilka kilometrów dalej są schroniska i miejsca, w których psy zamarzają? Ponieważ państwo dopuściło do takich luk w systemie, że sadysta może polewać psa wodą na mrozie — bo takie zdjęcia i nagrania widziałam — i jeszcze na tym zarabiać. I jeszcze być chronione — grzmiała Doda na posiedzeniu sejmowej komisji.
Podczas posiedzenia głos zabrała także Małgorzata Rozenek-Majdan, która od lat angażuje się w działania na rzecz ochrony zwierząt. Zwróciła uwagę na konieczność sterylizacji i kastracji zwierząt, wskazując, że brak tych działań jest główną przyczyną narastających problemów. Zaapelowała również o zwiększenie uprawnień inspektoratów weterynaryjnych oraz wzmocnienie nadzoru nad schroniskami.
Po zakończeniu posiedzenia sejmowej komisji Doda spotkała się z dziennikarzami. Ujawniła, dlaczego postanowiła zaangażować się w walkę z patoschroniskami.
Musiało coś mną ruszyć, musiałam widzieć tony tych dowodów i setki ludzi, którzy mnie o to prosili, ponieważ płaczą mi na Instagramie wiadomościami milionowymi, że nikt im nie chce pomóc, nikt nie chce pomóc zwierzętom, że nie mogą na to patrzeć
mówiła przed kamerą “Faktu”.
Wokalistka zwróciła uwagę na podział schronisk na te, które prowadzone są przez ludzi zaangażowanych w dobro zwierząt, oraz tzw. patoschroniska, gdzie dochodzi do nadużyć. —Dzisiaj się wypowiedziałam na temat patoschronisk ponieważ nie jestem w stanie objąć wszystkich. Oczywiście te dobre schroniska wiedzą o co chodzi, bo im też zależy na tym, żeby patoschronisk nie było.
I my musimy jako społeczeństwo zrobić wszystko, żeby te patoschroniska jak najszybciej upadły. W tym sensie, żeby przejąć kierownictwo przez kogoś kto nie będzie sadystą, nie będzie tylko i wyłącznie biznesmenem i kto będzie kochał zwierzęta
— Kogoś, kto będzie w dobrych proporcjach i z tego zarabiał, ale i też leczył, opiekował się i przygotowywał psy do adopcji, a nie obchodził system i się nad nimi znęcał — grzmiała Doda w rozmowie z dziennikarzem “Faktu”.
Po zakończeniu posiedzenia komisji Doda nie kryła wzburzenia. Zapowiedziała, że nie zamierza rezygnować z walki o poprawę losu zwierząt w Polsce.
Zaangażowanie Dody i Małgorzaty Rozenek-Majdan pokazuje, jak ważna jest publiczna debata na temat ochrony zwierząt i jak wiele jeszcze pozostaje do zrobienia, by poprawić ich los w Polsce.
Gorące emocje podczas komisji ds. ochrony zwierząt. Doda daje jasny sygnał
