CELEBRITY
😮😳 Polityka Donalda Trumpa budzi niepokój w Europie. Ekspert mówi wprost o chaosie
Ponad rok po powrocie Donalda Trumpa do Białego Domu rośnie napięcie w relacjach transatlantyckich. Coraz częściej pojawiają się pytania o stabilność amerykańskiej polityki i realne gwarancje bezpieczeństwa dla Europy. W centrum tej debaty znalazły się działania administracji w Waszyngtonie, które – zdaniem części analityków – wprowadzają chaos i niepewność.
Czytaj też: Ziobro opublikował nagranie przed Wielkanocą. „Zło nie ma ostatniego słowa”
Chaos komunikacyjny i testowanie granic NATO
Od początku 2025 roku styl prowadzenia polityki zagranicznej przez Donalda Trumpa opiera się na nieprzewidywalności. W przestrzeni publicznej regularnie pojawiają się komunikaty, które wzajemnie się wykluczają lub pozostają w sprzeczności z oficjalnym stanowiskiem instytucji państwowych.
Tę sytuację komentuje ekspert ds. polityki wschodniej, Adam Balcer.
„Prezydent Trump mówi bardzo różne rzeczy. Często są to rzeczy naprawdę radykalne. Z perspektywy krajów takich jak Polska można powiedzieć, że czasami niebezpodstawnie jesteśmy przerażeni. Natomiast musimy pamiętać, że gdybyśmy zebrali i zrobili kompilację jego wypowiedzi, to jest kakofonia, chaos i wewnętrzne sprzeczności. Taki strumień świadomości jest niebezpieczny, bo mówimy o prezydencie supermocarstwa”
W tej logice pojawiają się także sugestie dotyczące przyszłości NATO. Prezydent USA kilkukrotnie sygnalizował możliwość ograniczenia obecności wojskowej w Europie, co wywołuje niepokój w państwach członkowskich.
„W wywiadzie prasowym prezydent mówi, że poważnie rozważa wyjście z NATO, potem wygłasza orędzie i wszyscy w sumie się cieszą, że o tym nie wspomniał. I tak się jakoś uspokajamy”
Europa traci zaufanie. Kluczowa decyzja w sprawie Ukrainy
Zmiana kursu w Waszyngtonie przełożyła się na wyraźne ochłodzenie relacji z europejskimi sojusznikami. Zaufanie do amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa spadło, a współpraca coraz częściej przybiera charakter czysto transakcyjny.
Ekspert zwraca uwagę na kluczowy problem dla regionu.
„Nie ma wątpliwości, że w ramach wspólnoty transatlantyckiej relacje Europy i Kanady z USA są o wiele gorsze niż kilkanaście miesięcy temu, kiedy rządził Joe Biden. Możemy naprawdę tęsknić za nudnym ‘Sleepy Joe’. Dla nas kluczowe jest wstrzymanie przez Amerykanów pomocy dla Ukrainy. Sprzedają broń, ale samej pomocy w tym momencie nie ma”
W praktyce oznacza to, że wsparcie dla Kijowa zostało ograniczone do kontraktów komercyjnych. Brak darmowych pakietów pomocowych znacząco zmienia sytuację na froncie i przerzuca ciężar odpowiedzialności na państwa europejskie.
Niespełnione obietnice i nowa rzeczywistość bezpieczeństwa
Jednym z głównych elementów kampanii wyborczej Donalda Trumpa były zapowiedzi szybkiego zakończenia wojny w Ukrainie. Po ponad roku od powrotu do władzy nie doszło jednak do przełomu w relacjach między Kijowem a Moskwą.
„Słyszeliśmy wiele razy, jak prezydent Trump zapowiadał, że błyskawicznie skończy wojnę w Ukrainie. Nic z tego nie wyszło. Jeśli przyjrzymy się temu ponad rokowi jego polityki wobec Rosji, to trudno mówić o czymś naprawdę pozytywnym”
Brak postępów dyplomatycznych i ograniczenie wsparcia dla Ukrainy zmuszają Europę do zmiany podejścia do bezpieczeństwa. W praktyce oznacza to konieczność zwiększenia wydatków na obronność i budowania własnych zdolności odstraszania.
Dla państw wschodniej flanki to sygnał, że dotychczasowy model oparty na silnym wsparciu Stanów Zjednoczonych może wymagać gruntownej rewizji.
