CELEBRITY
Poszło w świat! Tak nazwała Tomasza Wiktorowskiego Naomi Osaka

Burza wokół zachowania Naomi Osaki nie ustała. Na oficjalnej konferencji prasowej przed US Open dwukrotna zwyciężczyni tego turnieju musiała się tłumaczyć z zachowania po finale w Montrealu, gdy nawet nie wymówiła nazwiska swojej pogromczyni. Zawodniczka dostała też pytanie o formę mentalną i fizyczną przed turniejem w Nowym Jorku. W odpowiedzi od razu zaczęła mówić o Tomaszu Wiktorowskim. I co to były za słowa! Nazwała Polaka m.in. “encyklopedią tenisa”.
Więcej ciekawych historii znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Naomi Osaka jest jedyną tenisistką, która w ostatniej dekadzie wygrała US Open dwa razy – w 2018 i 2020 r. W ostatnich tygodniach próbuje wrócić na zwycięską ścieżkę, a pomóc w tym ma były trener Agnieszki Radwańskiej i Igi Świątek, Tomasz Wiktorowski.
Czytaj także: Jest godzina pierwszego meczu Igi Świątek w US Open. Lepiej być nie mogło!
Na konferencji przed czwartym w tym sezonie turniejem wielkiego szlema Osaka dostała pytanie o swoją formę mentalną i fizyczną. Natychmiast przywołała nowego szkoleniowca.
Pracuję z nowym trenerem. Jest naprawdę świetny. Nie wiem jak to nazwać – jest niesamowicie pomocny. Od razu przechodzi do sedna i sprawia na mnie wrażenie, jakby był encyklopedią tenisa. Dobrze jest mieć kogoś takiego u boku – rozpływała się w zachwytach 27-letnia tenisistka.
Czytaj też: Nagle usłyszeli strzał i przerwali mecz na US Open. Miasto terroryzował “Syn Sama”
Zdradziła też, jak zmienił się w ostatnich tygodniach jej pomysł na grę. – Świetnie się czuję fizycznie. Jestem szybko przy piłkach, co pozwala mi nie czuć presji, by szukać od razu kończących uderzeń. Daje nam to możliwość adaptowania planu meczowego do rywalki. To powinien być ciekawy turniej – przyznała Osaka.
Była numer jeden kobiecego tenisa z Wiktorowskim pracuje od turnieju w Montrealu. Osaka rozstała się wcześniej ze słynnym Patrickiem Mouratoglu po dziesięciu miesiącach wspólnej drogi i sięgnęła po Polaka. Kanadyjska próba wypaliła w stu procentach, Naomi weszła do finału, w którym uległa ostatecznie 18-letniej Victorii Mboko [6:2, 4:6, 1:6 – przyp. red.].
Gwiazda tenisa nawet nie wymówiła nazwiska zwyciężczyni. “Czuję się jeszcze gorzej”
Po tym meczu Osakę spotkała spora krytyka za sposób, w jaki potraktowała rywalkę. Podczas pomeczowej ceremonii nie powiedziała o niej choćby słowa, nie pogratulowała życiowego sukcesu.
Polecamy: Złoty los Igi Świątek. Wielki hit możliwy już w ćwierćfinale US Open
– Skontaktowałam się z nią. Jest młoda i czułabym się koszmarnie, gdyby moje zachowanie odebrało jej choćby część radości. Powiedziała, że nawet nie zauważyła, że jej nie pogratulowałam. Jest słodka, co sprawia, że czuję się jeszcze gorzej. Chciałam po meczu przebrnąć przez to wszystko jak najszybciej i zapomniałam. Myślałam nawet rano, żeby napisać swoje przemówienie, bo wiem, jaka bywam chaotyczna. Będę pamiętała, żeby w przyszłości gratulować rywalkom – wytłumaczyła się japońska tenisistka.
W pierwszej rundzie US Open Osaka zmierzy się z Belgijką Greet Minnen, notowaną na 108. miejscu w rankingu WTA. Jest zdecydowaną faworytką. A dla Tomasza Wiktorowskiego powrót do boksu trenerskiego w Nowym Jorku będzie symboliczny. To po ubiegłorocznym US Open wspólnie z Igą Świątek podjęli decyzję o zakończeniu współpracy