CELEBRITY
Mina trenera Barcelony była bardzo wymowna ➡️
Robert Lewandowski “okradziony” z drugiej asysty! Wydawało się, że w samej końcówce pierwsze połowy Lamine Yamal znalazł się w sytuacji, której po prostu nie mógł zmarnować. Polski napastnik idealnie podał skrzydłowemu, który minął bramkarza, jednak z bliskiej odległości nie trafił na pustą bramkę! Mina Hansiego Flika była bardzo wymowna.
Więcej ciekawych informacji znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Barcelona została zaskoczona już w pierwszej minucie spotkania z Deportivo Alaves, kiedy to po rzucie rożnym doszło do zamieszania w polu karnym, z czego skorzystał Pablo Ibanez, dając swojej drużynie sensacyjne prowadzenie
Radość kibiców Deportivo Alaves nie trwała jednak długo, ponieważ już kilka minut później Lamine Yamal doprowadził do wyrównania, a asystę przy tym trafieniu zanotował Robert Lewandowski. W 26. min zaś bramkę na 2:1 zdobył Dani Olmo.
Co za pomyłka Lamine’a Yamala! Trudno w to uwierzyć
Rywale Dumy Katalonii jednak nie odpuszczali i starali się wyrównać, ale marnowali kolejne sytuacje. Idealną okazję zaś do objęcia prowadzenia 3:1 w samej końcówce zmarnował Lamine Yamal. Hiszpański skrzydłowy otrzymał idealne podanie od Roberta Lewandowskiego, wyszedł sam na sam, minął bramkarza i był sam na sam z pustą bramką. Fatalnie jednak się pomylił, uderzając w zewnętrzną część słupka.
Zobacz też: Hiszpanie nie czekali do końca spotkania! Tak ocenili Roberta Lewandowskiego
Yamal w ten sposób “okradł” Roberta Lewandowskiego z asysty, którą Polak zdecydowanie powinien mieć. Mina Hansiego Flicka po ty zdarzeniu mówi sama za siebie.
Trwa druga połowa tego spotkania, relację można śledzić w Przeglądzie Sportowym Onet.
