CELEBRITY
Zaskakujący finał kradzieży z kwiatomatu w Poznaniu. Sprawcy to dzieci, a ich tożsamość zaskoczyła wszystkich. Co dalej z nieletnimi?
Zaskakujący finał sprawy, o której głośno było w całej Polsce. Z kwiatomatu należącego do poznańskiej kwiaciarni ukradziono bukiet. Przy okazji zniszczona została sama maszyna. Zakochanego złodzieja, który kwiaty wręczył swojej partnerce, nagrała kamera. W niedzielę 30 listopada policja poinformowała, że zatrzymała te osoby. — To 15-latek i jego 14-letnia koleżanka — mówi “Faktowi” podinsp. Iwona Liszczyńska.
Do zdarzenia doszło w czwartek 27 listopada wieczorem. — W piątek policjanci z KP Poznań-Nowe Miasto przyjęli zawiadomienie w tej sprawie. Na miejscu zostały przeprowadzone oględziny, zabezpieczony został również monitoring — poinformowała podinsp. Iwona Liszczyńska z wielkopolskiej policji. W niedzielę 30 listopada uczestnicy zdarzenia zostali zatrzymani. Informacja od śledczych zaskoczyła wszystkich. Okazało się, że sprawca to jeszcze dziecko, a towarzyszyła mu jeszcze młodsza koleżanka
Poznań. Włamanie do kwiatomatu. Zatrzymani to dzieci
Policjanci z Komisariatu Policji Nowe Miasto ustalili tożsamość osób biorących udział w zdarzeniu na os. Jagiellońskim. To osoby nieletnie: 15-letni chłopak i jego 14-letnia koleżanka. Policjanci właśnie wykonują czynności z nieletnimi w ich miejscu zamieszkania. W najbliższym czasie 15-latek zostanie przesłuchany w charakterze nieletniego sprawcy czynu karalnego. Po zakończeniu wszystkich czynności sprawa zostanie przekazana do sądu rodzinnego, który zdecyduje o dalszym losie nieletnich
— poinformowała w niedzielę po południu podinsp. Iwona Liszczyńska.
