Connect with us

CELEBRITY

Schreiber zaskoczyła słowami o mężczyźnie. Dopiero skończyła jeden związek

Published

on

Po miesiącach pełnych wzlotów i upadków, ta burzliwa relacja dobiegła końca. Choć ich rozstania i powroty były na ustach wszystkich, to co influencerka powiedziała po ostatecznej decyzji — zaskakuje!

Marianna Schreiber z wyznaniem
W świecie polskiego show-biznesu i mediów społecznościowych, gdzie prywatność jest towarem na sprzedaż, nawet koniec związku staje się spektaklem. Ostatnio na ustach wszystkich jest rozstanie Marianny Schreiber i Piotra Korczarowskiego. Zanim atrament na oficjalnych oświadczeniach zdążył wyschnąć, sieć zalała fala komentarzy. I o ile Piotr Korczarowski postawił na powściągliwość, o tyle Marianna Schreiber szybko przyjęła rolę komentatorki, nie szczędząc wymownych słów na temat tego, jak mężczyzna powinien się zachowywać.

W relacji to mężczyzna powinien zabiegać o względy kobiety. Kobieta, która sama uwodzi mężczyznę i za nim biega, nie jest potem przez niego doceniana. Kobieta zbyt szybko dostępna, jest traktowana przez mężczyznę jako już “zdobyta” i ten przestaje się o nią starać” – napisała bez ogródek

Zacznijmy od strony, która wydaje się bardziej powściągliwa. Piotr Korczarowski, zapytany o rozstanie, przyznał wprost, że tęskni za byłą ukochaną. Nie próbował grać twardziela ani wdawać się w publiczne oskarżenia. Jego podejście wydaje się być klasyczną reakcją osoby, która przeżywa rozstanie w sposób naturalny i nie chce dorabiać do tego ideologii. Zaznaczył, że nie zamierza publicznie krytykować Marianny ani dyskutować o przyczynach ich rozstania. Większość rzeczy, jak podkreślił, chce zachować dla siebie – to gest świadczący o pewnej dojrzałości i chęci ochrony tej resztki prywatności, która została im po związku funkcjonującym w świetle reflektorów.

Marianna Schreiber wyprawiła huczne urodziny
To podejście stoi w ostrej sprzeczności z retoryką Schreiber. Influencerka, krótko po ogłoszeniu końca relacji, zaczęła publikować komunikaty, w których jasno określała swoje oczekiwania wobec byłego partnera. Wyznała, że mężczyzna powinien postępować w określony sposób, a ten komunikat był odczytywany przez wielu jako bezpośrednia krytyka postawy Korczarowskiego. Co ciekawe, wcześniej sama Marianna skupiała się na bardziej neutralnych aspektach rozstania, wspominając, że poróżniły ich kwestie dotyczące codziennego życia. Takie niekonkretne sformułowanie jest typowe dla prób złagodzenia medialnego echa.

Po prostu wyszło po czasie, że patrzymy zupełnie inaczej na rzeczywistość i gdzieś tam te nasze dwa światy nie schodzą się po drodze w jeden. Uznaliśmy, że tak będzie dla nas lepiej, bo po prostu obydwoje momentami ciągnęliśmy się w dół” – mówiła w sieci

Jednak ta neutralność szybko ustąpiła miejsca aktywnemu komentowaniu.

Pytanie, które od razu nasuwa się po takich publicznych wypowiedziach, brzmi: czy to tylko emocjonalna reakcja, czy celowa strategia budowania wizerunku? W natłoku komunikatów od Marianny, Piotr Korczarowski musi czuć się jak pod oblężeniem. Jego chęć zachowania ciszy i prywatności jest ciągle kontrowana przez aktywność byłej partnerki w mediach społecznościowych.

Piotrowi życzę jak najlepiej, dużo szczęścia, mam nadzieję, że znajdzie miłość swojego życia i osobę, która będzie go popierała tam, gdzie ja nie potrafiłam. No i dziękuję mu za wszystko. – podsumowała

Kulminacyjnym momentem tej publicznej fali emocji były urodziny Schreiber. Huczne świętowanie stało się kolejną okazją do wyrażenia opinii na temat męskich zachowań i oczekiwań w związku. W ten sposób osobista celebracja płynnie przeszła w platformę do dyskusji o standardach relacji. Taka zmiana tonu, od deklaracji o neutralnym rozstaniu po publiczne wyznaczanie reguł, jest uderzająca.

Marianna Schreiber rozgadała się na temat mężczyzny

W mediach społecznościowych, gdzie wszystko jest szybkie i płytkie, takie publiczne dywagacje o przyczynach rozstania stają się paliwem. Z jednej strony mamy Korczarowskiego, który jest w defensywie, próbując zachować godność i prywatność. Z drugiej Schreiber, która zyskuje głos i platformę do przekazywania szerszych, ideologicznych przekazów, bazując na własnym doświadczeniu.

Ten przypadek jest kolejnym dowodem na to, jak trudne jest zakończenie relacji w erze influencerów. Kiedyś rozstanie było sprawą dwojga ludzi; dziś to produkt medialny, który musi się “sprzedać” w nagłówkach. Marianna Schreiber, świadoma siły swojego głosu i zasięgów, wykorzystuje ten moment, aby nie tylko zakończyć pewien etap, ale też nadać mu społeczny wymiar.

Ostatecznie, w tej publicznej szamotaninie, Korczarowskiemu pozostaje trzymać się swojej deklaracji: nie komentować i chronić prywatność. Jednak w erze Instagrama, gdzie cisza jest traktowana jak brak argumentów, takie stanowisko jest niezwykle trudne do utrzymania. Jedna rzecz jest pewna: ten medialny serial o rozstaniu nie skończy się, dopóki jedna ze stron nie przestanie aktywnie dostarczać nowego materiału. Marianna Schreiber najwyraźniej nie zamierza na razie zamykać tego rozdziału, a Piotr Korczarowski musi liczyć się z tym, że jego brak komentarza będzie interpretowany na wszelkie możliwe sposoby.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 USAtalkin