CELEBRITY
120 europosłów opowiedziało się w środę przeciwko całkowitemu zakazowi importu rosyjskiego gazu. W tym gronie znalazł się jeden polski polityk. Mowa o Grzegorzu Braunie. Decyzja przedstawiciela Konfederacji Korony Polskiej spotkała się z oburzeniem koalicji rządzącej.
120 europosłów opowiedziało się w środę przeciwko całkowitemu zakazowi importu rosyjskiego gazu. W tym gronie znalazł się jeden polski polityk. Mowa o Grzegorzu Braunie. Decyzja przedstawiciela Konfederacji Korony Polskiej spotkała się z oburzeniem koalicji rządzącej.
Parlament Europejski zdecydowaną większością zagłosował w środę w Strasburgu za wycofaniem się Unii Europejskiej z importu gazu ziemnego z Rosji. Europosłowie zażądali też zakazu importu rosyjskiej ropy naftowej.
500 europosłów opowiedziało się w środę za całkowitym zakazem importu rosyjskiego gazu, 120 było przeciw, 32 nie oddało głosu. Tym sposobem PE oficjalnie zatwierdził porozumienie wynegocjowane na początku grudnia między duńską prezydencją w Radzie UE w imieniu państw członkowskich a przedstawicielami europarlamentu.
W gronie europosłów, którzy byli przeciwni, znalazł się Grzegorz Braun. Politycy z koalicji rządzącej nie pozostawili na byłym kandydacie na prezydenta suchej nitki.
Parlament Europejski odcina Europę od rosyjskiego gazu. Jedyny Polak głosujący przeciw – Braun. Wszystko jasne: głos Kremla w Europie” – skomentował Adam Szłapka, rzecznik rządu.
UE wprowadza trwały zakaz importu rosyjskiego gazu. Braun przeciw, Bryłka się wstrzymała. Wszystko już jasne” – stwierdził Dariusz Joński z Koalicji Obywatelskiej.
“Braun zagłosował w PE przeciwko odejściu od rosyjskiego gazu. Każdy, kto wejdzie z nim w jakąkolwiek koalicję, zdradzi Polskę, zdradzi “Solidarność” i wprowadzi do Polski ruski mir. My na to nie pozwolimy!” – napisała europarlamentarzystka Kamila Gasiuk-Pihowicz z KO.
Parlament Europejski miażdżącą większością przegłosował odejście od rosyjskiego gazu. Jedynym Polakiem głosującym przeciw był Grzegorz Braun. Ciekawe czy Karol Nawrocki jest z niego dumny?” – zapytał Borys Budka, polityk KO.
