CELEBRITY
Oto co ustaliła policja ➡️
Nigeryjska policja poinformowała o postawieniu zarzutów kierowcy i członkowi zespołu Anthony’ego Joshuy. Mężczyzna prowadził samochodów bez uprawnień, a to tylko część zarzutów. Tymczasem wcześniej informowano, że zniknął kierowca drugiego z pojazdów.
Więcej informacji znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Anthony Joshua, były pięściarski mistrz świata wagi ciężkiej, uległ wypadkowi samochodowemu 29 grudnia w Nigerii. Dwaj trenerzy pięściarza, Sina Ghami i Latif Ayodele, zginęli w zderzeniu z ciężarówką. Oprócz Brytyjczyka przeżył jeszcze kierowca Kayode Adeniyi, który również należy do zespołu Joshuy.
Prowadzący auto Nigeryjczyk był w najlepszym stanie i został szybko przesłuchany przez służby. Słynny bokser również nie odniósł poważnych obrażeń w trakcie tego zdarzenia i opuścił już szpital, o czym więcej piszemy tutaj.
Teraz BBC przekazało, że Adeniyi usłyszał zarzuty. Początkowo przekazywano, że wypadek był spowodowany nieszczęśliwym pęknięciem opony. Sprawa może być jednak bardziej złożona. Zarzuty mają obejmować między innymi niebezpieczną jazdę, która spowodowała śmierć dwóch pasażerów. Co więcej, 46-latek nie posiadał ważnego prawa jazdy. Sprawę odroczono do 20 stycznia.
Nie przegap: Rzecznik rządu reaguje w sprawie słów Donalda Tuska o kibolach
Kilkanaście godzin wcześniej Daily Mail przekazywało, że służby nie mogą odnaleźć kierowcy drugiego z pojazdów. Według świadków zaraz po wypadku uciekł on z miejsca zdarzenia i pozostaje nieodnaleziony.
