Connect with us

CELEBRITY

Posłanka PiS wywołała kontrowersje swoimi słowami na temat bulwersującej sprawy w Piasecznie. Minister zapowiada kroki prawne.

Published

on

Posłanka Prawa i Sprawiedliwości Agnieszka Wojciechowska van Heukelom wywołała burzę, komentując bulwersującą sprawę wykorzystania seksualnego młodej policjantki w jednostce w Piasecznie pod Warszawą. Jej wypowiedź spotkała się z ostrą reakcją szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego, który zapowiedział kroki prawne. “Fakt” rozmawiał z mec. Piotrem Milikiem, który wyjaśnił, jakie konsekwencje mogą grozić parlamentarzystce. — W przypadku zniesławienia za pomocą środków masowego komunikowania karą może być między innymi pozbawienie wolności do roku — tłumaczy prawnik.

Kontrowersyjne słowa posłanki padły podczas programu w Telewizji Republika, gdzie odnosiła się do głośnych medialnych doniesień o przestępstwie seksualnym na terenie policyjnej jednostki. Chodzi o zdarzenie z początku stycznia 2026 r., kiedy to dowódca jednego z oddziałów prewencji w Piasecznie pod Warszawą został aresztowany za zgwałcenie młodej funkcjonariuszki na stażu. Do napaści doszło po spożyciu alkoholu.

Fakt, że pijany dowódca jednego z oddziałów prewencyjnych zgwałcił stażystkę (…) jest niewyobrażalne, ale z drugiej strony skoro szef MSWiA może pod wpływem alkoholu występować publicznie i potem się mówi, że miał pogłos albo nie miał pogłosu i to wszystko uchodzi mu bezkarnie, to trudno się dziwić, że w podległej mu instytucji ludzie w ten sam sposób się zachowują — stwierdziła Agnieszka Wojciechowska van Heukelom.

Jej komentarz nawiązywał do wydarzeń z maja 2024 r., gdy po wystąpieniu Marcina Kierwińskiego podczas obchodów Dnia Strażaka w mediach społecznościowych pojawiły się domysły o wpływie alkoholu. Minister zdecydowanie zaprzeczył tym sugestiom, prezentując wynik badania alkomatem wskazujący 0,0 promila i tłumacząc problemy z wymową kwestiami technicznymi nagłośnienia.

Na słowa posłanki PiS błyskawicznie zareagował na platformie X sam Marcin Kierwiński. “Niejaka Wojciechowska van Heukelom za swoje prymitywne i kłamliwe słowa może spodziewać się pozwu. Naruszyła moje dobra osobiste i odpowie za to. Nie odpuszczę” — napisał szef MSWiA.

Fakt” zapytał mec. Piotra Milika o możliwe konsekwencje prawne dla posłanki Prawa i Sprawiedliwości. — Minister Kierwiński po raz kolejny został obrażony sugestią, że znajdował się pod wpływem alkoholu na oficjalnych uroczystościach państwowych. Wielokrotnie tłumaczył i dementował insynuacje na temat jego publicznego wystąpienia rzekomo pod wpływem alkoholu. Prezentował wynik badania alkomatem, który wskazał 0,0 — przypomina prawnik.

Mec. Milik wyjaśnia dalej: — Minister Kierwiński może pozwać posłankę PiS w trybie cywilnym za publiczne naruszenie jego dóbr osobistych, czci i dobrego imienia. Może też zgłosić popełnienie przestępstwa zniesławienia. Zniesławienie to przestępstwo uregulowane w art. 212 Kodeksu karnego. Polega ono na pomówieniu innej osoby, grupy osób lub instytucji o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć je w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności. Zniesławienie jest przestępstwem prywatnoskargowym. Oznacza to, że policja i prokuratura nie zajmują się tym z urzędu. Pokrzywdzony musi sam wnieść prywatny akt oskarżenia do sądu — słyszymy.

Prawnik podkreśla szczególny aspekt sprawy: — Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu zniesławienia za pomocą środków masowego komunikowania, a tak jest w tym przypadku, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Zobacz: Wymowne obrazki po prezydium PiS. Kaczyński przemawiał, oni stali obok

Mec. Milik zwraca też uwagę na status poselski: — W przypadku posła na Sejm RP konieczne jest uzyskanie zgody na uchylenie mu immunitetu lub jego zrzeczenie się przez samego posła, aby móc skutecznie prowadzić przeciwko niemu sprawę karną z oskarżenia prywatnego.

Na koniec prawnik dodaje informacje o karze grzywny: — W przypadku przestępstwa zniesławienia kara grzywny jest wymierzana w tak zwanych stawkach dziennych. Nie ma jednej, sztywnej kwoty maksymalnej, ponieważ zależy ona od dochodów i sytuacji majątkowej sprawcy. Stawka dzienna nie może być niższa od 10 zł, ani też przekraczać 2 tys. zł — wyjaśnia mec. Piotr Milik.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 USAtalkin