Connect with us

CELEBRITY

Karol Nawrocki specjalnie dla Stocha przyjechał na Wielką Krokiew

Published

on

Kamil Stoch po swoim ostatnim w karierze skoku w Pucharze Świata w Zakopanem musiał się uspokoić w ramionach żony, Ewy Bilan-Stoch. Dopiero po chwili był w stanie rozmawiać. Wielkiego mistrza przepełnia wdzięczność. Pięknie mówił o kibicach, a kilka słów poświęcił też prezydentowi RP. Bo Karol Nawrocki specjalnie dla Stocha przyjechał na Wielką Krokiew.

Kamil Stoch aż pięć razy w karierze wygrywał konkursy Pucharu Świata w Zakopanem, a teraz był najgorszy ze wszystkich pięciu Polaków – dopiero 42. Pod względem sportowym wielki mistrz pożegnał się ze swą domową skocznią (mieszka w pobliskim Zębie) w sposób rozczarowujący. Ale to jest taki dzień, w którym sport naprawdę schodzi na dalszy plan.

Tylko 119,5 metra, niskie noty od sędziów, jeszcze kilka punktów zabranych za wiatr – tak wyglądał jedyny konkursowy skok Stocha. Od razu było jasne, że trzykrotny mistrz olimpijski nie wejdzie w niedzielę do drugiej serii, że nie zdobędzie punktów Pucharu Świata w miejscu, w którym przez lata dał nam w zawodach tej rangi mnóstwo radości. Finalnie Stoch zajął dopiero 42. miejsce (11. był Kacper Tomasiak, 18. Maciej Kot, 23. Paweł Wąsek, a 36. Dawid Kubacki).

Stoch był zawiedziony, ale od razu zaczął się kłaniać kibicom. Dziękował za więź, jaką od lat z nimi ma. Chwilę później spotkał się za zeskokiem Wielkiej Krokwi ze swoją żoną Ewą Bilan-Stoch i widzieliśmy, że oboje bardzo się wzruszyli. Prawdopodobnie oboje trochę płakali.

Puściły mi nerwy po ostatnim skoku na Wielkiej Krokwi. Musiałem pójść opanować emocje od razu do rodziny, bo nie byłbym w stanie rozmawiać – komentował Stoch, gdy już odrobinę ochłonął. – Ten weekend pod względem sportowym dla mnie był do niczego. Po prostu nie nadawałem się do wykonania najprostszych rzeczy. Marzyłem. Wyobrażałem sobie, jakie bym chciał oddawać tutaj skoki, natomiast często z marzeń, chęci i ambicji nic nie wynika – dodawał szczerze.

Odchodzący mistrz podkreślał, jak wdzięczny jest prawie 20 tysiącom ludzi na trybunach. Za to, że machali do niego, że go pozdrawiali, bez względu na wynik. Zapytany, jak się czuje z tym, że specjalnie na jego pożegnanie przyjechał prezydent RP Karol Nawrocki odpowiedział: – Nie miałem w grafiku pana prezydenta, ale jest mi bardzo miło, że najważniejszy człowiek w kraju zaszczycił nas swoją obecnością.

Chwilę później Stoch przeszedł do drugiej grupy dziennikarzy i tam został zapytany o wizytę dwóch prezydentów, bo do Zakopanego przybył też Andrzej Duda. – Miło mi, że tak ważne osobistości dotarły na te zawody – odparł skromnie.

Nawrocki przedarł się do Stocha i razem zaśpiewali hymn. Tego nie było w telewizji
Po zawodach Nawrocki uścisnął Stochowi dłoń, ale nie wręczył mu specjalnie przygotowanego plakatu w antyramie. Słyszymy, że tego telewizje nie pokazały. Prezydent przebił się przez tłum i podziękował skoczkowi na specjalnej ceremonii zorganizowanej tuż po dekoracji dla najlepszych skoczków konkursu. Telewidzowie oglądali, jak Stoch minął podium, zaczął wspinać się na zeskok skoczni, wreszcie przystanął w okolicach jej 150. metra i kłaniał się kibicom. Później Stoch, Nawrocki i kibice wspólnie odśpiewali a cappella hymn Polski.

Nasz mistrz mówił wprost: marzył, żeby wziąć udział w tej pierwszej ceremonii. Zdradzał, że gdy siadał na belce i zobaczył sypiący wspomnienie, wróciło mu wspomnienie z 2011 roku. Wtedy na Wielkiej Krokwi wygrał swój pierwszy w życiu konkurs Pucharu Świata. – Szczerze powiem, pojawiło się marzenie, żeby to wszystko wróciło, w takim samym scenariuszu. Ale wyszło inaczej – usłyszeliśmy od Kamila. I na tym skończyło się jego krótkie spotkanie z liczną grupą dziennikarzy.

Stoch nie wracał już nawet do wydarzeń z soboty, gdy przegrał wewnętrzną rywalizację o miejsce w polskim duecie i to Dawid Kubacki wywalczył razem z Kacprem Tomasiakiem trzecie miejsce, a więc pierwszy w tym sezonie podium dla naszych skoków.

W niedzielę Stoch nie odmawiał rozmów dziennikarzom, ale więcej czasu poświęcił kibicom. Jeszcze w trakcie pierwszej serii ruszył na trybuny. I bardzo dobrze!

Na niedzielę organizatorzy sprzedali komplet 17,5 tysiąca biletów. Zakopane żyło weekendem Pucharu Świata – a zatem przede wszystkim pożegnaniem Stocha – już od kilku dni. Choć paradoksalnie wcale nie było tego widać na pierwszy rzut oka. Miasto nie żegnało go żadnym banerem, jak Słowenia robiła niespełna dwa lata temu w przypadku Petera Prevca. Wtedy o ostatnim konkursie ich najlepszego zawodnika w historii wiedział każdy, nawet ktoś, kto widząc jego wizerunek na przydrożnych plakatach pierwszy raz zobaczył skoczka narciarskiego. Tutaj każdy widział światła na skoczni i wszyscy mieszkańcy pewnie wiedzieli, a jeśli nie, to domyślali się, co odbywało się na Wielkiej Krokwi. Ale nie promowało się tych dni – a przede wszystkim niedzielnych ostatnich skoków Stocha w Zakopanem – w jakiś konkretny, wyjątkowy sposób.

Różnica to oczywiście fakt, że Prevc w Planicy oddawał swój ostatni skok w karierze. A w niedzielę Stoch żegnał się “tylko” z polskimi kibicami i skakaniem w PŚ na naszych skoczniach. Stoch swą finałową próbę tak jak Prevc odda w marcu w Planicy. Ale przecież potencjał marketingowy takiego ostatniego weekendu w Zakopanem był spory – a nie został wykorzystany. Nie tylko przez miasto czy działaczy, ale też na przykład przez sprzedających gadżety pod skocznią. Było ich sporo, także takich ze Stochem, ale nie przygotowanego nic wyjątkowego. Zwłaszcza związanego z ostatnimi skokami Stocha.

Za czasów pożegnania Małysza, 15 lat temu, to byłoby chyba nie do pomyślenia. Pamiątek, tych ładnych, ale i tandetnych, kiczowatych, był ogrom. To były inne czasy i inne było pożegnanie dawnego mistrza.

Teraz pamiątki kibice kupują głównie w Kamilandzie – miejscu, gdzie w Zakopanem Stoch wystawia swoje trofea, zorganizowanym dzięki jego żonie Ewie. Galeria została otwarta w lipcu 2021 roku i od tego czasu przyciąga uwagę tysięcy fanów, ale także zwykłych turystów udających się na Podhale. Zwłaszcza że to nie tylko galeria Stocha, ale też sklep jego marki odzieżowej. – Ludzie często wchodzą tu, żeby coś kupić: czapkę, kurtkę albo plastron. Część z nich podkreśla, że w salach wystawowych już była. A ci, którzy idą na górę (do sklepu), rzadko wychodzą od nas z niczym – dowiadujemy się od jednego ze sprzedawców.

W czasie Pucharu Świata Kamiland jak zawsze przeżywał oblężenie. Budynek odwiedzało kilkaset osób dziennie. – To cud, że rozmawiamy – śmiał się pracownik obsługi. Dodawał, że zazwyczaj ma tylko kilkuminutowe przerwy od największego obłożenia zwiedzających. Ale w końcu taki to gorący okres: Puchar Świata, a za chwilę zacznie się czas wyjazdów na ferie. No i przed chwilą był jedyny taki weekend – ostatni w karierze Stocha w Zakopanem podczas zawodów elity. – Już drugiego takiego nie będzie – zgadzał się nasz rozmówca.

Kamiland zwiedzaliśmy jeszcze przed największym natężeniem kibiców – w piątek, gdy nie odbywała się żadna oficjalna seria na skoczni. A do tego w godzinach popołudniowych. A i tak ludzi było tam sporo. Dwie emerytki patrzyły na zdjęcie Stocha z podium Pucharu RMF FM i śmiały się, że dostał niemal większe od samego siebie opakowania sprzętu firmy Sony: ogromne głośniki i wieżę. – Jaki szczyl! – w niewybredny sposób dziwił się mężczyzna, oglądający zdjęcia z jednych z pierwszych zawodów Stocha. Zaskakujące, że to w tym pomieszczeniu – gdzie można oglądać puchary z czasów dziecięcych i juniorskich konkursów – goście Kamilandu spędzają najwięcej czasu.

Może te najważniejsze zdobycze Stocha znają już aż za dobrze? Przy olimpijskich medalach, Kryształowych Kulach, czy śnieżynkach, które FIS wręcza zawodnikom z podium mistrzostw świata, nikt nie zatrzymywał się na długie chwile. Wystarczało tyle, ile potrzeba na zrobienie zdjęcia. Kilka osób potrafiło się jednak zapatrzeć w ekrany, na których wyświetlane są najważniejsze skoki Stocha z kultowym komentarzem Włodzimierza Szaranowicza czy Marka Rudzińskiego. To tylko potwierdza, że najważniejsze w każdym z sukcesów są przeżycia i wspomnienia, które te sukcesy generują.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

CELEBRITY2 hours ago

🟥 Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski odniósł się do sprawy azylu dla Ziobry ➡️

CELEBRITY2 hours ago

Niesamowita promocja w Kauflandzie przyciąga tłumy. Kultowy sprzęt kuchenny za jedyne 9 zł zaskakuje klientów. Co jeszcze można upolować?

CELEBRITY2 hours ago

Tragiczna śmierć 20-latki w Częstochowie wstrząsnęła lokalną społecznością. Nowe informacje mogą rzucić światło na okoliczności tego zdarzenia.

CELEBRITY2 hours ago

Przedstawiciele dużego klubu przylecieli do Barcelony 👀 ➡️

CELEBRITY2 hours ago

Tak wygląda sytuacja ➡️

CELEBRITY2 hours ago

Tragedia w Głownie wstrząsnęła lokalną społecznością. Śledczy badają okoliczności śmierci 85-letniej kobiety, a jej mąż jest w szpitalu.

CELEBRITY2 hours ago

Policjant podejrzany o poważne przestępstwo w hotelu na Mokotowie. Monitoring ujawnia nieoczekiwane szczegóły z czterominutowego spotkania.

CELEBRITY2 hours ago

Policja nie ma wątpliwości, kto za tym stoi‼

CELEBRITY3 hours ago

The Kingdom’s Compassion: How the Kansas City Chiefs Saved a Fan Who Sacrificed Everything

CELEBRITY3 hours ago

It was truly a heartbreaking ending: the entire football world seemed to stand still as Andy Reid, head coach of the Kansas City Chiefs, and his family made a devastating announcement — leaving Chiefs Kingdom in tears and the sport deeply shaken.

CELEBRITY3 hours ago

Trump says Iran ‘starting to’ cross US red lines as protesters die in government crackdown

CELEBRITY3 hours ago

🚨 MAXINE WATERS’ PARANOID MELTDOWN: “I Could Be Next — Trump Abducted Maduro & Might Abduct Us for Calling Him Out! He is Dangerous!”

Copyright © 2025 USAtalkin