CELEBRITY
Znany prawnik ostro o azylu dla Ziobry na Węgrzech. Czy to polityczna hucpa czy coś więcej? Prof. Chmaj nie szczędzi słów krytyki.
Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro otrzymał azyl polityczny i ochronę międzynarodową na Węgrzech. Decyzja rządu Viktora Orbana wywołała falę komentarzy i gorących dyskusji. W rozmowie z “Faktem” do sprawy odniósł się znany prawnik i konstytucjonalista prof. Marek Chmaj. — Mamy do czynienia z hucpą polityczną — słyszymy.
W poniedziałek (12 stycznia) mec. Bartosz Lewandowski, jeden z obrońców Zbigniewa Ziobry, poinformował, że jego klient uzyskał azyl polityczny na Węgrzech. Sam zainteresowany opublikował w tej sprawie wpis na platformie X, w którym stwierdził, że “wybiera walkę z politycznym bandytyzmem i bezprawiem” oraz że “stawia opór postępującej dyktaturze” w Polsce. Były minister sprawiedliwości i prokurator generalny zarzucił obecnemu kierownictwu resortu sprawiedliwości posługiwanie się “metodami rodem ze stalinizmu”.
Do zarzutów stawianych przez polityka PiS pod adresem ministerstwa sprawiedliwości odniósł się w rozmowie z “Faktem” prof. Marek Chmaj.
— Przykre, że tego typu argumentów używa osoba, która chyba najbardziej w III RP przyczyniła się do zdemolowania wymiaru sprawiedliwości. Takiego chaosu i działań godzących w niego nie było wcześniej — mówi prawnik.
Jego zdaniem lata, w których Zbigniew Ziobro stał na czele Ministerstwa Sprawiedliwości, “zostaną zapamiętane jako czarna karta w historii polskiego sądownictwa i prokuratury”.
Ataki na Sąd Najwyższy, na Trybunał Konstytucyjny, na Krajową Radę Sądownictwa — tego wszystkiego byliśmy świadkami
podkreśla prof. Chmaj.
Konstytucjonalista zwraca też uwagę na inny aspekt całej sprawy: — Każdy obywatel, który złamie prawo, staje przed sądem. Tutaj mamy do czynienia z ucieczką już kolejnego polityka PiS. Wcześniej był to pan Romanowski — przypomina.
Prof. Chmaj wskazuje również na dramatyczne doświadczenia osób, które w okresie rządów Zbigniewa Ziobry trafiły do tak zwanych aresztów wydobywczych oraz na liczne polityczne umarzanie spraw.
— Warto o tym przypominać panu Ziobrze, ponieważ dzisiaj z jego strony mamy do czynienia z hucpą polityczną. Argumenty o stalinizmie to przekroczenie progu śmieszności — podsumowuje znany prawnik w rozmowie z “Faktem”.
