CELEBRITY
Rosnąca obecność Chin w Polsce budzi pytania o wpływ na gospodarkę i bezpieczeństwo. Czy zbliżenie z Pekinem osłabi relacje z USA?
Relacje polsko-chińskie od lat budzą coraz większe zainteresowanie polityków, ekspertów i opinii publicznej. Rosnąca obecność Pekinu w Europie Środkowo-Wschodniej rodzi pytania o realne korzyści gospodarcze, ale także o potencjalne zagrożenia dla bezpieczeństwa i pozycji Polski na arenie międzynarodowej. W rozmowie z “Faktem” do tych kwestii odniósł się Łukasz Kobierski. — Zbyt mocne zbliżenie z Chinami mogłoby osłabić nasze relacje z Amerykanami — mówi prezes Instytutu Nowej Europy.
W ostatnich dekadach Chiny prowadzą intensywną ekspansję w państwach Zachodu, starając się uzależniać ich gospodarki od swoich interesów. Pekin wykorzystuje do tego zarówno handel, jak i nowoczesne technologie oraz rynek konsumencki. Coraz silniejsza obecność Chin widoczna jest także w Polsce, co rodzi pytania o to, czy chińskie interesy mogą w dłuższej perspektywie zagrażać polskiej gospodarce i bezpieczeństwu.
O relacjach polsko-chińskich “Fakt” rozmawiał z Łukaszem Kobierskim, prezesem Instytutu Nowej Europy, który zauważa, że “ekspansja Pekinu w Polsce jest widoczna, ale niektóre elementy są inne niż w Niemczech czy na Węgrzech”.
— W Polsce chińska obecność nie przejawia się w dużych fabrykach, lecz w rosnącym znaczeniu na rynku konsumenckim i technologicznym — zauważa Kobierski. Wskazuje, że “w 2025 r. platformy takie jak Temu i Shein osiągnęły w Polsce rekordowe zasięgi, momentami wyprzedzając pod względem liczby użytkowników nawet rodzime Allegro”.
Ekspert zwraca również uwagę na sektor motoryzacyjny. — W motoryzacji rośnie sprzedaż chińskich samochodów, oferujących tańszą alternatywę dla marek europejskich, co budzi niepokój lokalnych producentów. Podobnie jest w przypadku kamer przemysłowych czy dronów — mówi Kobierski. Jak dodaje, wszystko to pogłębia już i tak wysoki deficyt handlowy Polski z Chinami, sięgający ok. 50 mld dolarów.
Zobacz: “Naczelny łowca myszy” wpadł na prezydenta Karola Nawrockiego. Wszystko nagrały kamery
Odnosząc się do kwestii bezpieczeństwa, prezes Instytutu Nowej Europy podkreśla, że Polska opiera je przede wszystkim na sojuszu z USA i NATO, podczas gdy Waszyngton postrzega Chiny jako swojego głównego rywala.
Zbyt mocne zbliżenie z Chinami mogłoby osłabić nasze relacje z Amerykanami, co w obliczu zagrożenia ze strony Rosji byłoby dla nas niebezpieczne
— słyszymy.
Kobierski zaznacza jednak, że całkowite odcięcie się od Chin nie jest możliwe. — Gospodarczo nie jesteśmy w stanie tego zrobić, tak jak zresztą cała reszta Zachodu. Potrzebujemy balansu w relacjach politycznych i gospodarczych, a tam, gdzie widzimy zagrożenia, stawiania jasno i dosadnie naszych obaw oraz szukania dywersyfikacji — podsumowuje prezes Instytutu Nowej Europy.
Ustawa przeciw platformom. Dzieci mają zniknąć z social mediów
