CELEBRITY
Nie żyje najsłynniejszy wójt w Polsce. Zyskał “sławę” po skandalicznych wybrykach Czytaj więcej:
Sylwiusz Jakubowski, wieloletni i niezwykle kontrowersyjny włodarz gminy Żelazków, zmarł w wieku 66 lat w kaliskim szpitalu. Jak poinformował Urząd Gminy Żelazków w oficjalnym poście na Facebooku, samorządowiec, który przez dekady dzielił opinię publiczną, odszedł 13 stycznia 2026 roku. Postać ta zapisała się w pamięci Polaków nie tylko przez pryzmat sukcesów inwestycyjnych, ale przede wszystkim ze względu na liczne skandale obyczajowe nagłaśniane przez media.
Pożegnanie wieloletniego samorządowca
Kontrowersje i ogólnopolskie skandale
Skuteczny gospodarz mimo wielu wad
Przymusowy koniec kariery i śmierć
Oficjalna informacja o śmierci byłego wójta pojawiła się w mediach społecznościowych, gdzie Urząd Gminy złożył kondolencje rodzinie. Sylwiusz Jakubowski zmarł w wieku 66 lat w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Kaliszu. Włodarz sprawował swoją funkcję przez siedem kadencji, co czyniło go jednym z najdłużej urzędujących polityków lokalnych w regionie. Władze podkreśliły, że jego praca trwale zapisała się na kartach historii gminy. Informacja o terminie pogrzebu zostanie podana w najbliższym czasie, o czym poinformowano mieszkańców w komunikacie.
Wójt zyskał ogólnopolską rozpoznawalność dzięki licznym incydentom, które stały się tematem reportaży, m.in. w programie „Uwaga! TVN”. Sam Jakubowski, komentując swoje podejście do życia, otwarcie przyznawał przed kamerami: „każdy lubi wypić to jest dla ludzi”. Nie stronił od ekscentrycznych gestów, jak malowany tatuaż na twarzy czy występowanie w strojach sportowych, co tłumaczył słowami:
„mogę się wesołym przebrać się w koszulkę barcelony która jest moją miłością jako drużyna”.
Do największych skandali należało jednak udzielenie ślubu pod wpływem alkoholu w 2016 roku.
Mimo licznych wybryków wójt cieszył się dużą popularnością wśród części lokalnej społeczności, która postrzegała go jako „swojego chłopa”. Jeden z mieszkańców w materiale telewizyjnym podkreślał:
„to tutaj dla gminy zrobił to jest naprawdę dobrym gospodarzem”.
Ludzie cenili go za brak biurokracji i łatwy dostęp do gabinetu, wspominając z uznaniem: „u jakubowskiego do serduszka proszę bardzo wchodzi się parę sekund dziękuję załatwia się sprawy ręki”. To właśnie ta bezpośredniość oraz skuteczność w działaniu pozwalały mu przez dekady wygrywać kolejne wybory.
Kariera Sylwiusza Jakubowskiego zakończyła się w 2022 roku, gdy wojewoda wygasił jego mandat po prawomocnym wyroku za naruszenie nietykalności funkcjonariusza. W 2024 roku podjął ostatnią, nieudaną próbę powrotu do władzy, startując w wyborach samorządowych.
Ostatnie dni życia spędził na kaliskim OIOM-ie, gdzie trafił w ciężkim stanie. Choć jego postać budziła skrajne emocje, od uwielbienia po potępienie, jego śmierć zamyka burzliwy etap w życiu gminy. Oficjalny post na Facebooku stał się miejscem wspomnień o człowieku, który stał się ikoną kontrowersyjnego samorządu.
