Connect with us

CELEBRITY

Z ostatniej chwili

Published

on

W jednym z warszawskich sądów zapadną wkrótce decyzje, które mogą mieć wpływ nie tylko na los jednego z najbardziej rozpoznawalnych polityków w kraju, ale również na temperaturę całej sceny publicznej. Sprawa, która trafiła na wokandę, już teraz budzi ogromne emocje – zarówno wśród prawników, jak i polityków oraz opinii publicznej.

• Co mówi obrona byłego ministra
• Międzynarodowy i polityczny wymiar sprawy
• Czego domaga się prokuratura i jakie są możliwe decyzje

Jeszcze przed rozpoczęciem posiedzenia aresztowego obrońca Zbigniewa Ziobry, mecenas Bartosz Lewandowski, wyszedł do dziennikarzy z ostrą krytyką pod adresem prokuratury. Według niego postępowanie prowadzone jest w sposób, który narusza fundamentalne prawo do obrony. Prawnik przekonywał, że jego zespół nie otrzymał dostępu do pełnej dokumentacji, mimo że – jak twierdzi – znajdują się tam materiały korzystne dla byłego ministra.

Lewandowski wskazywał na sytuację, w której inny obrońca w tej samej sprawie miał dostęp do akt, których jemu odmówiono. W jego ocenie prokuratura przedstawia sądowi jedynie wybrane fragmenty materiału dowodowego, co zaburza równość stron i uniemożliwia rzetelną ocenę sytuacji procesowej.

Adwokat przypomniał również, że jeszcze poprzednie kierownictwo prokuratury nie widziało potrzeby sięgania po najbardziej restrykcyjne środki zapobiegawcze. Dopiero po zmianach personalnych na najwyższych stanowiskach – jak sugerował – podejście organów ścigania miało się radykalnie zaostrzyć. Zdaniem obrony na tym etapie postępowania zarzuty wobec Ziobry nie zostały nawet wystarczająco uprawdopodobnione, a tym bardziej nie ma podstaw do pozbawienia go wolności.

Sprawa byłego ministra sprawiedliwości dawno przestała być wyłącznie krajowym problemem prawnym. Od miesięcy Ziobro przebywa poza Polską, korzystając z ochrony, jaką zapewniły mu władze Węgier. Tamtejszy rząd uznał, że grozi mu prześladowanie polityczne, co nadało całej historii wymiar międzynarodowy.

Polityk publicznie podkreśla, że jego decyzja o pozostaniu za granicą nie jest ucieczką, lecz formą protestu przeciwko – jak to określa – naruszaniu zasad państwa prawa w Polsce. W swoich wystąpieniach zapowiada, że wróci dopiero wtedy, gdy sytuacja w kraju ulegnie zmianie. Jednocześnie deklaruje, że nie zamierza rezygnować z aktywności politycznej ani z mandatu poselskiego, a wręcz przeciwnie – chce z zagranicy prowadzić działania wymierzone w obecny rząd.

Te wypowiedzi sprawiają, że posiedzenie aresztowe nie jest odbierane wyłącznie jako element procedury karnej, lecz jako kolejny rozdział ostrego konfliktu politycznego. Dla jednych to dowód na walkę z bezkarnością elit, dla innych – przykład używania aparatu państwa do eliminowania przeciwników.

Prokuratura Krajowa wystąpiła do sądu z wnioskiem o zastosowanie wobec Zbigniewa Ziobry tymczasowego aresztowania na trzy miesiące. W uzasadnieniu wskazuje na ryzyko utrudniania śledztwa dotyczącego nieprawidłowości wokół Funduszu Sprawiedliwości. Według śledczych były minister, dzięki swoim wpływom i kontaktom, mógłby oddziaływać na świadków lub w inny sposób ingerować w tok postępowania.

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa stoi przed wyjątkowo trudnym zadaniem. Z jednej strony musi wziąć pod uwagę wagę zarzutów i interes wymiaru sprawiedliwości, z drugiej – zarzuty obrony dotyczące ograniczonego dostępu do akt i potencjalnego naruszenia praw procesowych. Każda decyzja, niezależnie od jej treści, będzie miała konsekwencje nie tylko prawne, ale i polityczne oraz wizerunkowe – również w relacjach międzynarodowych.

To posiedzenie pokazuje, jak cienka bywa granica między salą sądową a areną politycznej konfrontacji. Werdykt, który zapadnie, stanie się punktem odniesienia dla obu stron sporu i zapewne jeszcze bardziej rozgrzeje debatę publiczną. Jedno jest pewne: sprawa Zbigniewa Ziobry na długo pozostanie jednym z najgłośniejszych tematów w Polsce.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 USAtalkin