CELEBRITY
Kuracjusze wrócili z Ciechocinka zaskoczeni zimowym obliczem miasta. Ich relacja wywołała burzę w sieci, dzieląc internautów.
Zimą uzdrowiska rządzą się swoimi prawami, a wyjazd do sanatorium poza sezonem potrafi być loterią. Jedni liczą na ciszę i spokój, inni wracają z poczuciem straconych pieniędzy. W ostatnich dniach w sieci rozpętała się burza po wpisie kuracjuszy, którzy pod koniec minionego roku trafili do Ciechocinek. Ich relacja wywołała lawinę komentarzy — i bardzo podzieliła internautów.
Autorzy wpisu opisali swoją sytuację na Facebooku, relacjonując pobyt w prywatnym sanatorium. Już na wstępie zwrócili uwagę na koszty i organizację turnusu.
Obecnie jestem w Ciechocinku w sanatorium prywatnym. 54 zabiegi ogółem, w tym tydzień wolnego, bez zajęć, bo święta, ale trzeba być do końca turnusu, bo kary finansowe, za każdy dzień nieobecności 180 zł. Co daje za okres świąteczny ok. 1 tys. mniej w budżecie kuracjusza” – napisał kuracjusz podczas swojego zimowego pobytu w sanatorium.
Jego zdaniem problemem okazał się nie tylko brak zabiegów w okresie świątecznym, ale też samo funkcjonowanie miasta zimą. “Miasto w 90 proc. to same sanatoria, obecnie nic nieczynne, bo okres zimowy. Nie działają tężnie, fontanny, teatry”.
Smog w Ciechocinku? Na to narzekają kuracjusze
Najmocniejsze słowa padły jednak przy opisie warunków powietrza. Kuracjusze twierdzą, że zamiast leczniczego mikroklimatu trafili na smog i dym. “Ogólnie nie polecam Ciechocinka w tym zimowym okresie, bo mimo iż płacisz klimatyczne, to smród i zadymienie, większe niż jakiekolwiek normy przewidują”.
W swojej relacji porównali sytuację do innych miejsc w Polsce.
“Można to porównać do smrodu i zadymienia w tym okresie zimowym do Zakopane, a na Górnym Śląsku jest znacznie mniejsze […] Ogólnie to nuda, syf i szkoda czasu”.
Pod wpisem szybko pojawiły się dziesiątki komentarzy. Wielu internautów przyznawało autorom rację, twierdząc, że zimowy Ciechocinek od lat wygląda podobnie. Pisali o smogu, zamkniętych atrakcjach i poczuciu, że miasto “zasypia” na kilka miesięcy.
Inni bronili uzdrowiska, podkreślając, że Ciechocinek najlepiej odwiedzać wiosną i latem, gdy działają tężnie solankowe, parki i infrastruktura uzdrowiskowa. Zwracali też uwagę, że zimą podobne problemy mają niemal wszystkie miejscowości sanatoryjne w Polsce.
