CELEBRITY
Tyle w tym roku ksiądz będzie brał za pogrzeb. Nie wszystkich będzie stać na godny pochówek Czytaj więcej:
Koszt pogrzebu w Polsce coraz częściej zaskakuje rodziny dopiero w momencie załatwiania formalności. Jednym z najbardziej wrażliwych elementów są opłaty kościelne, które – choć formalnie nazywane „ofiarami” – w praktyce funkcjonują jak cennik. W 2026 roku łączny koszt religijnej części pogrzebu może sięgać kilku tysięcy złotych, a dla części rodzin staje się barierą nie do przeskoczenia.
Aktualne stawki za pogrzeb kościelny w 2026 r.
Wszystkie dodatkowe koszty, o których rzadko mówi się wprost
Oprócz kosztów związanych z samą ceremonią pogrzebową, trumną, transportem ciała czy opłatami cmentarnymi, rachunek bardzo szybko zaczyna rosnąć jeszcze zanim rodzina pozna pełną kwotę za mszę pogrzebową. W praktyce często okazuje się, że trzeba zapłacić osobno za elementy organizacyjne, które nie są wliczone w główną ofiarę.
Najczęściej są to:
opłaty dla organisty i kościelnego, rozliczane oddzielnie,
koszty korzystania z kaplicy przykościelnej lub przedpogrzebowej,
opłaty techniczne i administracyjne związane z obsługą ceremonii.
W zależności od parafii i formy pogrzebu już na tym etapie rachunek może wzrosnąć o kilkaset złotych, zanim padnie informacja o głównej ofierze dla księdza.
Dopiero na tym etapie pojawia się kluczowa informacja finansowa, która dla wielu rodzin jest decydująca. Ofiara dla księdza za mszę pogrzebową i odprowadzenie na cmentarz w 2026 roku wynosi:
800–1800 zł w większości parafii,
około 600 zł w mniejszych miejscowościach,
nawet 2000 zł w dużych miastach, w tym w warszawskich parafiach.
Do tego niemal zawsze dochodzą:
400–600 zł łącznie dla organisty i kościelnego,
200–400 zł za korzystanie z kaplicy.
W efekcie łączny koszt kościelnej części pogrzebu bardzo często mieści się w przedziale 2 000–3 000 zł, a w dużych miastach potrafi być jeszcze wyższy.
Koszty pogrzebów rosną szybciej niż dochody wielu gospodarstw domowych. Emerytury i renty nie nadążają za cenami usług, a zasiłek pogrzebowy nie pokrywa pełnych wydatków. Dodatkowo opłaty trzeba ponieść w krótkim czasie, bez realnej możliwości rozłożenia ich na raty.
Choć formalnie ofiara nie jest obowiązkową opłatą i parafia nie powinna odmówić pogrzebu z powodów finansowych, w praktyce niewiele osób decyduje się na rozmowę o obniżeniu kosztów. Presja emocjonalna i społeczna sprawia, że podane kwoty są akceptowane bez dyskusji.
To właśnie dlatego dla coraz większej liczby rodzin pogrzeb kościelny staje się wydatkiem na granicy możliwości finansowych.
W 2026 roku państwo wypłaca zasiłek pogrzebowy w wysokości 7 000 zł, ale tylko w przypadku osób, których zgon nastąpił od 1 stycznia 2026 r. Świadczenie przysługuje temu, kto faktycznie pokrył koszty pogrzebu i je udokumentował. Choć podwyżka jest znacząca, w praktyce często nie pokrywa całości wydatków – szczególnie przy pogrzebie z pełną oprawą religijną. Gdy koszty usług zakładu pogrzebowego, opłaty kościelne, kaplica, transport i cmentarz sięgają łącznie 10–15 tys. zł, zasiłek jedynie częściowo odciąża budżet rodziny, a resztę trzeba dopłacić z własnych środków.
Opłaty kościelne, dodatkowe koszty organizacyjne oraz rosnące ceny usług pogrzebowych sprawiają, że coraz więcej osób staje przed trudnym wyborem między tradycją a realiami budżetu. To problem, który będzie narastał wraz ze starzeniem się społeczeństwa i rosnącymi kosztami życia – a pogrzeb, zamiast spokojnego pożegnania, coraz częściej staje się finansowym obciążeniem dla rodziny.
