Connect with us

CELEBRITY

Konflikt przybiera na sile

Published

on

W Pałacu Prezydenckim wrze, zwłaszcza między Sławomirem Cenckiewiczem a Marcinem Przydaczem. Choć Przydacz naciskał na dymisję Cenckiewicza, prezydent ryzykowałby utratę jednego z najbliższych współpracowników. Sytuację dodatkowo komplikują wybory parlamentarne. Już za dwa lata ekipa Nawrockiego może się znacznie wykruszyć – wynika z ustaleń “Newsweeka”.

Gdyby teraz były takie przecieki z Pałacu jak za Andrzeja Dudy, to ciągle byłyby czerwone paski w telewizjach – powiedział Jackowi Gądkowi z “Newsweeka” ważny polityk z obozu PiS. Z ustaleń dziennikarza wynika, że w Pałacu Prezydenckim coraz bardziej iskrzy. Konfliktem, który wysuwa się na prowadzenie, jest spór na linii Cenckiewicz – Przydacz. – Iskrzy kompetencyjnie, różnią się pod względem merytorycznym – przekazał jeden z informatorów. – Jest ostra rywalizacja o to, kto ma się kontaktować z Amerykanami, z administracją Trumpa – dodał kolejny. – W Pałacu i w PiS wiele osób źle życzy Cenckiewiczowi – usłyszał Gądek.

Sławomir Cenckiewicz od sierpnia 2025 roku pełni funkcję szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego (BBN). Wcześniej był m.in. dyrektorem Wojskowego Biura Historycznego oraz członkiem Kolegium IPN. Jest uznawany za jednego z najbliższych współpracowników Karola Nawrockiego i miał odegrać istotną rolę w jego zwycięstwie w wyborach prezydenckich. Z kolei Marcin Przydacz jest szefem prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej. Wcześniej współpracował z Andrzejem Dudą, z którym – jak twierdzi “Newsweek” – na koniec się pokłócił. – Przydacz potrafi najpierw z kimś prowadzić wojenkę, a potem z nim współpracować. Tak było z Nawrockim, gdy walczyli o nominację na kandydata PiS na prezydenta. Najpierw z nim walczył, a dzisiaj jest jednym z najważniejszych ministrów w Pałacu. Potrafi iść na zwarcie – powiedział człowiek z prawicy.

Jednym z punktów zapalnych miała być sytuacja, do której doszło na początku grudnia w Waszyngtonie. Przydacz miał być oburzony zachowaniem wiceszefów BBN (podległych Cenckiewiczowi), którzy wykluczyli gen. Krzysztofa Nolberta z rozmów w Pentagonie. Przypomnijmy, delegacji Biura Bezpieczeństwa Narodowego przewodniczył wiceszef BBN gen. Andrzej Kowalski. Towarzyszyli mu dyrektor Departamentu Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi gen. Adam Rzeczkowski oraz doradca szefa BBN Nikodem Rachoń. Miał z nimi iść na te rozmowy attaché wojskowy w ambasadzie gen. Krzysztof Nolbert, który od tygodni przygotowywał spotkanie z kluczowymi przedstawicielami administracji USA. Finalnie ludzie Cenckiewicza rzekomo kazali mu czekać w samochodzie. “Dlaczego? Bo pracuje w ambasadzie ze znienawidzonym w PiS chargé d’affaires Bogdanem Klichem. A Przydacz z Nolbertem nie ma żadnego problemu” – czytamy w tekście Gądka.

Problem stanowi też fakt, że Sławomir Cenckiewicz nie ma od służb specjalnych dostępu do informacji niejawnych. – Ludzie boją się dawać Cenckiewiczowi cokolwiek tajnego – przyznał rozmówca z kręgu Pałacu Prezydenckiego.

Ekipa Karola Nawrockiego się sypie. “Nie chce puścić Boguckiego”
Karol Nawrocki nie chciałby, aby w Pałacu był drugi “wiceprezydent”, na wzór Marcina Mastalerka, który próbował rządzić Andrzejem Dudą. “Przydacz wojował wtedy z Mastalerkiem – teraz ma nie być powtórki” – pisze Jacek Gądek. – Nawrocki przecina takie konflikty – usłyszał dziennikarz od polityka znającego kulisy. Jak pisał Onet, Przydacz miał nawet przekonać prezydenta do dymisji Cenckiewicza, ale – jak podkreślają rozmówcy – “sprawa nie stanęła na ostrzu noża”. Nie pomaga fakt, że w 2027 roku z Pałacu odejdą: Paweł Szefernaker, Adam Andruszkiewicz, Zbigniew Bogucki, a także Marcin Przydacz. Prawdopodobnie będą kandydować do Sejmu.

Jarosław Kaczyński chce jeszcze w tym roku wskazać kandydata PiS na przyszłego premiera, który stanie się twarzą nadchodzących wyborów. Kandydat musi mieć dobre kontakty z głową państwa. Wśród potencjalnych nazwisk wymienia się Zbigniewa Boguckiego i Tobiasza Bocheńskiego. “Plan A to Bogucki, który coraz mocniej kojarzy się z Karolem Nawrockim” – pisze Jacek Gądek. – Nawrocki jest magnetyczny, przyciąga prawicowych wyborców. Ale Szefernaker i Bogucki są zawaleni robotą – powiedział dziennikarzowi człowiek z kręgu Pałacu. – Karol Nawrocki nie chce puścić Boguckiego – dodał inny informator.

Sławomir Cenckiewicz: “Przeczytałem. Korzystne foto”
Do artykułu Jacka Gądka odnieśli się już Sławomir Cenckiewicz i Marcin Przydacz. “Przeczytałem. Korzystne (foto):)” – napisał na platformie X szef BBN.

“I ja również” – napisał z kolei Marcin Przydacz. “Foto niezłe, treść nieco słabsza. Taka plotkarska-baśniowa” – ocenił. “Wraz z prof. Cenckiewiczem i całym kierownictwem KPRP pozdrawiamy. Działamy dalej. Karawana jedzie” – dodał. “Trzeba koniecznie popracować na źródłami” – podkreślił.

Nieobecność Cenckiewicza
W czwartek (15 stycznia) odbyło się spotkanie prezydenta Karola Nawrockiego z szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, ministrem Tomaszem Siemoniakiem oraz szefami służb specjalnych. Jak ustalił TVN24, nie wziął w nim udziału Sławomir Cenckiewicz. Dziennikarze stacji telewizyjnej usłyszeli od swoich źródeł, że “może to oznaczać przyznanie przez ludzi prezydenta, że Cenckiewicz nie ma dostępu do informacji niejawnych”. Informację o nieobecności szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego potwierdził Tomasz Siemoniak.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 USAtalkin