Connect with us

CELEBRITY

Ona naprawdę to zrobiła! ➡️

Published

on

Ona naprawdę to zrobiła! Magda Linette chciała w końcu przełamać serię przegranych w pierwszej rundzie turniejów wielkoszlemowych, a zadanie nie było łatwe, bo po drugiej stronie siatki stanęła Emma Navarro, która do niedawna była w TOP10 rankingu WTA. Po słabszym pierwszym secie Polka podniosła się w wielkim stylu, wygrywając 3:6, 6:3, 6:3 i doprowadzając do sensacji! Oto z kim zmierzy się w drugiej rundzie turnieju.

Więcej informacji znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Biorąc pod uwagę ostatecznych rywali w pierwszej rundzie, należało przyznać, że to Magda Linette miała najtrudniejsze losowanie z szóstki naszych reprezentantów w Australian Open. Już na starcie przyszło jej zmierzyć się z rozstawioną z numerem 15. Emmą Navarro, czyli zawodniczką notowaną jeszcze w poprzednim sezonie w czołowej dziesiątce kobiecego tenisa.

Zadanie z pewnością nie było łatwe, choć Navarro nieco obniżyła loty w końcówce poprzedniego sezonu. Mimo wszystko cechuje ją przede wszystkim niezwykła regularność, dzięki której pomimo niewielu tytułów stać ją na to, by utrzymywać się w okolicy czołówki.

Po kilku wyrównanych gemach na początku spotkania pierwsze przełamanie wywalczyła właśnie Emma Navarro. Poznanianka nie dawała jednak za wygraną i zdołała odpowiedzieć po chwili tym samym, wygrywając gema przy serwisie przeciwniczki. Gdy już wydawało się, że za moment dojdzie do wyrównania, ziścił się najgorszy scenariusz.

Zobacz także: Skandal w finale PNA. Piłkarze nagle zeszli z murawy! I ten karny
W chwili, gdy Linette ruszyła w pogoń za rywalką, zamiast pójścia za ciosem doczekaliśmy się niestety błyskawicznej odpowiedzi ze strony Amerykanki. W ten sposób już chwilę później Navarro serwowała po wygranie pierwszego seta i szansy nie zmarnowała, wychodząc na prowadzenie 6:3.

Ten set był w zasięgu doświadczonej polskiej tenisistki, ale w decydującej chwili zabrakło wydłużenia korzystnego momentum i zadania rywalce kolejnego ciosu. Jeszcze gorszą wiadomością dla polskich widzów było to, że tuż po zakończeniu otwierającej partii Linette skorzystała z kilkuminutowej przerwy medycznej, która zwiastowała problemy zdrowotne naszej reprezentantki.

Otwarcie drugiego seta również nie było łatwe dla naszej tenisistki, która w pewnym momencie cisnęła nawet rakietą o ziemię na znak frustracji. Tym większym zaskoczeniem było to, co stało się ledwie kilka minut później. Przy dużym zmęczeniu i złości Linette jako pierwsza przełamała rywalkę w drugim secie, dzięki czemu prowadziła już 4:1 i była o krok od tego, by odwrócić rezultat i doprowadzić do trzeciej partii.

I choć Navarro wciąż utrzymywała dystans do polskiej rywalki, Magda Linette utrzymała czujność do końca partii. Wynik 3:6, 6:3 oznaczał, że o wszystkim rozstrzygnie trzeci set. I co ważne, to Polka przystępowała do niego napędzona lepszą grą w drugiej partii. Kibice w Melbourne mogli spodziewać się, że każdy kolejny wyrównany gem będzie przybliżał ich do tego, by doświadczyć turniejowej niespodzianki.

Szczególnie wyrównane były dwa gemy od stanu 2:2, gdy Polka popisała się przecudownym zagraniem przy siatce i miała break pointa, lecz go nie wykorzystała. Kluczowy moment nadszedł kilkanaście minut później, po batalii cios za cios, gdy to Polka wygrała cztery kolejne punkty przy serwisie rywalki. Było 4:3 i to Linette miała przewagę serwisu w trzecim secie.

Było gorąco do samego końca, ale Polka nie wypuściła tej zaliczki z rąk! Polka doprowadziła tym samym do wielkiej niespodzianki, eliminując jedną z najwyżej rozstawionych Amerykanek z turnieju. Wygrana 3:6, 6:3, 6:3 oznacza przerwanie klątwy ośmiu kolejnych porażek w pierwszej rundzie turniejów wielkoszlemowych.

Zobacz moment, kiedy Magda Linette zapewniła sobie sensacyjny awans:
W kolejnej rundzie nasza reprezentantka zagra z lepszą z pary Ann Li — Camila Osorio.

Magda Linette — Emma Navarro 3:6, 6:3, 6:3

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 USAtalkin