Connect with us

CELEBRITY

Dramatyczna akcja ratunkowa nad Dunajcem. Strażak-ochotnik, przypadkowy bohater, staje się kluczową postacią w walce o życie.

Published

on

Krzyk o pomoc przerwał zimową zabawę na sankach. Nad Dunajcem, w pobliżu mostu w Ostrowie w woj. małopolskim, rozgrywały się dramatyczne chwile. Kobieta walczyła o życie w lodowatej wodzie, jej mąż był bezradny. Gdyby nie przypadkowa obecność pana Artura Bryla, strażaka-ochotnika, ta historia mogła zakończyć się tragedią. W tamtym momencie nie było tam nikogo innego. To on jako jedyny ruszył na ratunek. — Żadne słowa nie oddadzą tego, co tam się działo — mówił w rozmowie z “Faktem”.

Pan Artur, strażak-ochotnik z OSP Bogumiłowice, był w sobotnie popołudnie, 17 stycznia na sankach z 11-letnim synem. Zjeżdżali z pobliskiej górki nad rzeką, gdy nagle usłyszał przeraźliwy krzyk.

To było rozpaczliwe wołanie: “ratunku, pomocy, kobieta tonie”. Ten głos był naprawdę przerażający. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie słyszałem — relacjonuje w rozmowie z “Faktem”.

Mężczyzna zbiegł z wału w stronę rzeki. Zobaczył kobietę w Dunajcu. Nad taflą lodowatej wody wystawała już tylko jej twarz.

Kobieta znikała pod wodą
Poszkodowana znajdowała się kilka metrów od brzegu. Nie miała się czego chwycić. Dryfowała, co chwilę znikając pod wodą.

Nie było czasu na zastanawianie się. Pan Artur urwał krótką wiklinową gałąź i wszedł na lód, ale tafla nie wytrzymała. Lód załamał się także pod nim.

— Też wpadłem do Dunajca. Myślałem, że to już koniec, że nie dam rady wyjść. Na szczęście za mną lód był grubszy i udało mi się wyskrobać — opisuje.

Partner też wpadł do rzeki
Strażak krzyczał do męża kobiety, by położył się na lodzie i spróbował chwycić żonę. Gdy ten ruszył na pomoc, lód załamał się również pod nim. Oboje znaleźli się w wodzie.

Zostali tam już razem. On był przytomny, trzymał ją, próbował ją podciągać do siebie — mówi.

Pan Artur wyrwał dłuższą gałąź, wszedł na lód na siedząco i podał ją mężczyźnie. Ten chwycił kij. Strażak zaparł się nogami o wystający z dna korzeń. Jedną ręką trzymał gałąź, drugą wykręcił numer alarmowy 112.

Walka o życie do ostatniej chwili
Kobieta była skrajnie wyczerpana. Traciła siły, chwilami znikała pod wodą. — Najtrudniejsza była myśl, że zobaczę, jak oni umierają. Zimna wtedy nie czułem w ogóle. Ręce miałem zlodowaciałe, ale wiedziałem, że nie mogę ich puścić — mówi strażak.

Mężczyzna kilka razy tracił chwyt. Strażak podsuwał kij coraz bliżej. Cały czas rozmawiał z nimi, podtrzymywał na duchu, kazał się trzymać

Prosili mnie, żebym ich nie puszczał. Powiedziałem, że ich nie puszczę, dopóki oni się będą trzymać — opowiada. — Oni sami próbowali też dodawać sobie otuchy. Mówili, że mają córkę, że muszą żyć. Że mają dla kogo.

Strażacy zdążyli w ostatniej chwili
Po kilkunastu minutach na miejsce dotarły służby. Strażacy w specjalistycznym sprzęcie weszli do wody i wyciągnęli najpierw 36-letnią kobietę, a potem 38-letniego mężczyznę. Oboje trafili do szpitala. Kobieta miała objawy silnej hipotermii, na szczęście ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

— Nie czuję się bohaterem. Wiedziałem tylko, że trzeba reagować. Gdyby nikogo tam nie było, to na pewno doszłoby do tragedii. Jedna ofiara na pewno, a może dwie — mówił pan Artur.

Podkreśla, że nie myślał o bohaterstwie. W takich momentach człowiek uświadamia sobie, jak kruche potrafi być życie. Jak cienka bywa granica między spacerem a tragedią. — To wszystko dzieje się błyskawicznie. Jedna chwila i wszystko może się skończyć — mówi.

Zaznacza, że jego obecność nad Dunajcem była dziełem przypadku. To syn namówił go, żeby tego dnia pojechali w to miejsce na sanki. — Takie zrządzenie losu. Dobrze, że wszystko skończyło się szczęśliwie.

Okoliczności zdarzenia były przedmiotem policyjnych ustaleń. Jak przekazał asp. sztab. Paweł Klimek z Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie, wszystko wskazuje na to, że 36-letnia kobieta weszła na lód, próbując ratować psa, który znalazł się w rzece. Ostatecznie zwierzę wydostało się samodzielnie.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 USAtalkin