CELEBRITY
Więcej w komentarzu
Prokuratura wszczęła śledztwo ws. Witalija Mazurenki. Kilka miesięcy temu ukraiński dziennikarz uderzył w prezydenta Karola Nawrockiego.
15 stycznia Prokuratura Rejonowa Łódź-Górna wszczęła śledztwo w sprawie publicznego znieważenia Karola Nawrockiego. “Witalij Mazurenko, obywatel obcego państwa, pozwolił sobie na słowa, które w mojej ocenie były jawną obrazą głowy polskiego państwa. Nie będzie zgody na bezkarne opluwanie Polski. Powaga urzędu Prezydenta to powaga Rzeczypospolitej” – napisał Paweł Kryszczak z Ruchu Obrony Granic. To właśnie on złożył zawiadomienie w tej sprawie. Informację w rozmowie z Polsatem News potwierdziła prok. Katarzyna Malarska-Szadkowska.
W sierpniu ubiegłego roku Witalij Mazurenko gościł na antenie Polsatu News. Pochodzący z Ukrainy dziennikarz, a od kilku lat również obywatel Polski komentował wówczas zawetowanie przez prezydenta ustawy o pomocy Ukraińcom. – Retoryka i zachowania pana Nawrockiego to nie są zachowania prezydenckie, tylko zachowania pachana. Tak określa się w rosyjskich więzieniach przywódcę kryminalnego – stwierdził. Te słowa spotkały się z ostrą reakcją Pałacu Prezydenckiego. “To zachowanie Ukraińca, który otrzymał polskie obywatelstwo, dobitnie potwierdza słuszność inicjatywy prezydenta RP w zakresie wydłużenia do 10 lat okresu stałego przebywania w naszym kraju, po którym dopiero można ubiegać się o polskie obywatelstwo” – napisał szef KPRP Zbigniew Bogucki.
Po tych słowach Witalij Mazurenko został zwolniony z funkcji redaktora naczelnego “Obserwatora Międzynarodowego”. Ukraiński dziennikarz wydał również oświadczenie, w którym przeprosił za swoją wypowiedź. “Jako obywatel Rzeczypospolitej Polskiej pragnę podkreślić, że darzę instytucje państwa na czele z Prezydentem RP pełnym szacunkiem. Przepraszam wszystkich, których uczucia mogły zostać dotknięte moimi słowami” – napisał. Potem jednak w wywiadzie dla Onetu stwierdził, że “jeżeli rzetelnie wsłuchajmy się w to, co powiedział, to mówił o zachowaniu człowieka, pana Karola Nawrockiego”. – To było o sposobie, w jaki zachowuje się Karol Nawrocki, o czym świadczyło też posiedzenie Rady Gabinetowej. Dla mnie, jako dla dziennikarza wartością bezwzględną jest wolność słowa i jakikolwiek atak na swobodę słowa jest niedopuszczalny – zaznaczył. – Nie czuje żadnej skruchy za to, co powiedziałem. Jestem człowiekiem dorosłym i ta fala hejtu w internecie to dosyć drobna rzecz dla człowieka, który wie, czym jest godność – podkreślił.
