CELEBRITY
Nie wytrzymała! 🫢
Doda nie bierze jeńców, a jej działania dotyczące patologicznych zachowań właścicieli schronisk w Polsce odbijają się coraz większym echem. Dorota Rabczewska uczestniczyła nawet w politycznym posiedzeniu dotyczącym ochrony zwierząt, gdzie przedstawiła swoje mocne stanowisko. Niestety, nie każdy rozumiał powagę sytuacji, a za plecami wokalistki dało się słyszeć śmiechy i dobrą zabawę innych uczestników zebrania. W końcu Doda nie wytrzymała! Odwróciła się i zrównała tych ludzi z ziemią. Szczegóły poniżej.
Doda uczestniczyła w politycznym posiedzeniu Nadzwyczajnej Komisji ds. Ochrony Zwierząt, by zabrać głos między innymi na temat nielegalnych praktyk w polskich schroniskach, ale mówiła też o strzelaniu petardami podczas różnych imprez okolicznościowych. Jej wielkie zaangażowanie, które zapoczątkowała sprawa w Bytomiu, odbija się szerokim echem w mediach. Przy okazji denerwuje tych, którzy na cierpieniu tych bezbronnych istot robią duże pieniądze. Doda jest znana z miłości do zwierząt i bezkompromisowego podejścia, kiedy chodzi o ich bezpieczeństwo. Jeśli połączymy to z jej wybuchowym i silnym charakterem, niszczycielska mieszanka gotowa.
Doda o festiwalu EnergaCAMERIMAGE, nowym serialu i drugim domu. Rozmowa “Super Expressu”
Nic więc dziwnego, że obecność Rabczewskiej na komisji paraliżowała niektórych uczestników. Nie wszyscy jednak podeszli do sprawy na poważnie. Kiedy Doda mówiła o tym, co należy zrobić, by zaprzestać barbarzyństwa wobec naszych czworonożnych (i nie tylko) przyjaciół, za jej plecami dało się słychać śmiechy. Ktoś świetnie się bawił, choć temat niezwykle poważny.
– Bardzo się cieszę, że mogę tu dzisiaj być. Przede wszystkim odnosząc się do tej komisji, bo jestem pierwszy raz w takiej sytuacji , chciałam powiedzieć, że jestem w szoku. Widząc ten stół za mną, widziałam głupie uśmiechy, szydercze miny i śmianie się w momencie, kiedy mówimy o śmierci zwierząt czy reakcji chorych dzieci i dorosłych – powiedziała oburzona Doda.
Później padły jeszcze mocniejsze słowa. Dorota Rabczewska w komentarzu w mediach społecznościowych wyjaśniała, że zwróciła się do przedstawicieli branży fajerwerkowej. To, co powiedziała na komisji, wbija fotel. Więcej poniżej.
Doda miażdży branżę fajerwerkową. “Wy walczycie o pieniądze, o każdą złotówkę, a my o żywe istoty”
Doda zwróciła się do tych, którzy za jej plecami śmiali się, kiedy na komisji padały wstrząsające słowa dotyczące cierpienia zwierząt oraz bezbronnych istot. Cierpienia, które potęgują również hałasy i strzały wywoływane przez petardy, o czym mówi się w wielu krajach na całym świecie. Tymczasem Polska jest gigantem, jeśli chodzi o produkcję fajerwerków.
– Ja rozumiem, że “pieniądze to jest wszystko”, że walczycie o każdą złotówkę, ale trochę szacunku do tego stołu, który stara się walczyć o kogoś innego. Chociaż udawajcie! Po prostu się nie śmiejcie, bo to świadczy o zaburzeniach psychicznych. Nie śmiejcie się w twarz, kiedy mówimy o śmierci zwierząt i śmierci ludzi. Bardzo proszę. Mam nagrane nawet kobiety, jak się śmieją. To jest szokujące – mówiła Doda.
Na koniec Dorota Rabczewska podsumowała, że jedna z pań powiedziała jej, że “polityków ludzie nie słuchają, a panią wysłuchają”, dlatego postanowiła tu przyjść. – Jako artystka kochająca psy nad życie nie będę mówić dzisiaj politycznym językiem ani dyplomatycznym, bo po prostu nie potrafię, nie umiem. Będę mówić prosto z serca, bo ten język ludzie rozumieją i za nim idą. Chciałoby się powiedzieć, że nasze człowieczeństwo zeszło na psy, ale bym wtedy psy obraziła – stwierdziła.
Wystąpienie Dody przez większość internautów jest bardzo dobrze oceniane. Ale czy zaangażowanie osób ze świata show-biznesu przyniesie faktyczną zmianę? Pozostaje mieć nadzieję, że tak, bo sprawa jest szczególnie ważna społecznie.
