CELEBRITY
Cel się oddala… ➡
W styczniu polskie kluby nie grają w europejskich pucharach w przeciwieństwie do naszych najgroźniejszych rywali w krajowym rankingu UEFA. Ci niestety wykorzystują swoją sytuację, a nas oddalają od miejsca w Lidze Mistrzów. Oto co się zmieniło w rankingu.
11. i 12. miejsce na koniec sezonu dadzą Polsce następujące nagrody w sezonie 2027/28 (zakładając, że przepisy się nie zmienią):
mistrzowi Polski start od 4. rundy el. Ligi Mistrzów (pewność gry co najmniej w Lidze Europy)
wicemistrzowi od 2. rundy el. LM (w ścieżce niemistrzowskiej)
start zdobywcy Pucharu Polski (lub trzeciej drużyny Ekstraklasy) od 4. rundy el. Ligi Europy (a więc pewną Ligę Konferencji)
występ w el. LE od 2. rundy trzeciej lub czwartej drużynie Ekstraklasy
czwarta lub piąta drużyna Ekstraklasy wystartowałaby od 2. rundy el. Ligi Konferencji
Ale w tym tygodniu Polska straciła jedną pozycję: spadła z 11. na 12. miejsce. To efekt wyników greckich klubów, które dołożyły aż 1,000 pkt. To zasługa takich wyników:
Olympiakos 2:0 Bayer (Liga Mistrzów)
PAOK – Betis 2:0 (Liga Europy)
Ferencvaros 1:1 Panathinaikos (LE)
A za tydzień rozegrana zostanie jeszcze jedna, ostatnia kolejka w LM i LE. Tu trzeba doliczyć jeszcze bonusowe punkty za zajęte miejsce w fazie ligowej (dla ekip z TOP 24).
Olympiakos zajmuje 24. miejsce i powalczy o jego utrzymanie w wyjazdowym starciu z Ajaksem.
W LE PAOK jest 12. (wyjazd z Lyonem), a Panathinaikos 19. (AS Roma, dom). Obie greckie drużyny mają już pewność gry w barażu o 1/8 finału. A to potencjalnie nawet gorsza wiadomość, bo to oznacza po dwa dodatkowe mecze dla każdej drużyny do punktowania.
Patrzymy oczywiście również na 10. Czechów. Tu wyniki ułożyły się dla nas nieco lepiej:
Slavia Praga 2:4 FC Barcelona (LM)
Viktoria Pilzno 1:1 FC Porto (LE)
Przed Slavią ostatni mecz w pucharach w tym sezonie, wyjazd na mecz z cypryjskim Pafos. Pewna gry na wiosnę jest Viktoria, która jeszcze nie przegrała w LE – ale zremisowała aż pięć z siedmiu spotkań. Zajmuje 17. miejsce z 11 pkt (pojedzie na mecz z FC Basel).
W tej chwili Polska 44,625 pkt – za to Grecja ma 44,712 pkt (0,087 pkt straty), a Czesi 46,275 pkt (1,650 pkt). Ale strata powiększy się w przyszłym tygodniu.
Jak wylicza Piotr Klimek na Twitterze/X greckie i czeskie kluby powinny skończyć LE na miejscach 17-19 – a więc dostaną dodatkowe 0,3500 pkt (Czechy) oraz 0,700 pkt (Grecja). Grecy mają też szanse na bonus w LM.
Polskie kluby wrócą do gry w pucharach w lutym. Lech Poznań zagra z KuPS, a Jagiellonia z Fiorentiną w barażach o awans do 1/8 finału Ligi Konferencji, gdzie czeka już Raków Częstochowa.
