CELEBRITY
Skandaliczne słowa polskiego hierarchy. Tak o papieżu nie mówił jeszcze żaden biskup
Arcybiskup Jan Paweł Lenga znów szokuje. W swoim najnowszym internetowym wystąpieniu emerytowany hierarcha nie przebiera w słowach, atakując Watykan i papieża Franciszka z niespotykaną agresją. Nazywa go „najgorszym papieżem na świecie”, oskarża o psucie Kościoła i sugeruje, że obecna hierarchia to „najemnicy świata”.
To, co dzieje się na marginesie polskiego Kościoła, coraz częściej przypomina alternatywną rzeczywistość. Arcybiskup Jan Paweł Lenga, znany ze swoich antysoborowych i tradycjonalistycznych poglądów, w opublikowanym nagraniu przeprowadza frontalny atak na Stolicę Apostolską. Jego słowa brzmią jak manifest buntu, w którym teologiczne rozważania ustępują miejsca inwektywom i teoriom spiskowym rodem z najciemniejszych zakamarków Internetu.
Lenga nie bawi się w dyplomację. Dla niego obecny kierunek Watykanu to zdrada Chrystusa, a papież Franciszek (nazywany przez niego po świecku Bergoglio) jest źródłem wszelkiego zła. Biskup wprost stwierdza:
– Bergoglio psuł kościół, najgorszy papież na świecie.
Zdaniem hierarchy, Franciszek nie tylko nie spełniał swojej roli, ale wręcz intencjonalnie dewastował katolicką tradycję. Lenga podważa nawet katolickość Biskupa Rzymu, sugerując, że jego gesty pokory i otwartości były fałszywe. Arcybiskup grzmi, krytykując papieża za to, że „kłaniał się wszystkim” i nosił „buty jakieś tam porwane”.
W wizji Lengi Watykan został przejęty przez uzurpatorów. Hierarchów, którzy nie pasują do jego wizji przedsoborowego Kościoła, nazywa wprost: – To nie te, które siedzą na krzesłach w Watykanie (…) jako namiestnicy papieża Chrystusa, ale (…) oni tak jakby najemnicy u świata.
Język, którym posługuje się arcybiskup, pełen jest neologizmów znanych z alt-rightowych forów. Lenga mówi o „nowym kościele Deep Church”, który jego zdaniem staje się czymś nadrzędnym nad prawdziwym Kościołem Chrystusowym. Wszelkie próby dostosowania nauczania do współczesności czy zmiany w podejściu do tytułów maryjnych kwituje obraźliwymi pytaniami o zdrowie psychiczne watykańskich urzędników:
– To wy co – schizofreniki, czy wy normalni ludzie? Wy macie jakiś kręgosłup katolicki czy wy macie jakiś paraliż?
Biskup nie oszczędza również następców czy kontynuatorów linii Franciszka – Leona XIV Lenga traktuje jako „Franciszka numer 2”. Nowego papieża arcybiskup krytykuje ich za „chwiejność” i brak twardego kursu, porównując obecną sytuację do domu stojącego w strefie sejsmicznej.
W wywodzie hierarchy nie zabrakło również wątków antyekumenicznych i ksenofobicznych. Lenga z oburzeniem komentuje gesty szacunku wobec muzułmanów, takie jak zdejmowanie butów w meczecie. Według niego, to innowiercy powinni dostosowywać się do katolików:
– Jeżeli ty zdejmujesz obuwie i wchodzisz do meczetu na uczczenie ichniej wiary (…), to niech oni też zdejmują swoje ubiory na głowie, kiedy wchodzą do kościoła katolickiego.
Dostaje się też społeczności LGBT. Arcybiskup z odrazą wspomina o wpuszczaniu do bazyliki św. Piotra „grup homoseksualistów i lesbijek”, sugerując, że równie dobrze można by tam wpuścić „stowarzyszenie alkoholików” czy „ćpaczy”. To brutalny język wykluczenia, który pada z ust duchownego mieniącego się obrońcą „prawdziwej wiary”.
Na koniec swojego wystąpienia Lenga przyjmuje pozę proroka i mentora, zwracając się do watykańskich hierarchów z pozycji wyższości. Nazywa siebie „starym wilkiem”, a obecnych decydentów traktuje jak dzieci:
– Ty jeszcze młody, dziecko, jeszcze baby w stosunku do dziadka (…) ja już zęby zjadłem na tym wszystkim.
Ostrzega, że jeśli Kościół się nie „nawróci” (czyli nie wróci do wizji, którą on reprezentuje), czeka go zagłada i chaos, w którym „przychodzi diabeł i zabiera to wszystko”.
Słowa arcybiskupa Lengi to kolejny dowód na głęboki pęknięcie wewnątrz Kościoła. Podczas gdy papież Franciszek nawołuje do miłosierdzia, z ust polskiego hierarchy płynie potok oskarżeń, który trudno pogodzić z Ewangelią, na którą sam tak chętnie się powołuje.
Kim jest arcybiskup Lenga?
Jan Paweł Lenga to polski arcybiskup katolicki, obecnie senior diecezji Karagandy, znany z długoletniej pracy duszpasterskiej w Kazachstanie, a od lat mieszkający w Polsce. W ostatnich latach jest postacią kontrowersyjną ze względu na swoje publiczne ataki na niektóre reformy i obecnego papieża, co spowodowało, że formalne władze Kościoła ograniczyły jego publiczną działalność.
