CELEBRITY
Podzielona Polska 2050 wyląduje w sojuszu z PiS? Więcej w komentarzu 👇👇👇
Sytuacja w Polsce 2050 Szymona Hołowni każdego dnia staje się coraz bardziej napięta. Emocje sięgają zenitu do tego stopnia, że były marszałek Sejmu, założyciel partii, zapowiedział możliwość swojego odejścia z formacji. Są osoby, które chętnie widziałyby kilku posłów z jego partii po stronie nowego rządu z PiS.
Przemysław Czarnek, jeden z czołowych polityków Prawa i Sprawiedliwości był pytany przez portal wPolityce o możliwe scenariusze, które mogą wynikać z obecnej sytuacji w Polsce 2050 Szymona Hołowni. “Newsweek” donosi, że rozważany jest sojusz partii Jarosława Kaczyńskiego i części posłów Polski 2050. Stawką ma być stanowisko premiera dla Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. – Nie będę wskazywał żadnych imion i nazwisk, bo to nie ma najmniejszego sensu w tym momencie. Od dawna jednak mam nadzieję, że jest w Polsce 2050 kilkanaście osób, które myślą o tym, jak zastopować rządy Donalda Tuska i obrać dobry kurs – skomentował potencjalną współpracę Przemysław Czarnek.
Były minister edukacji przyznał, że liczy na takie rozwiązanie jeszcze w bieżącej kadencji Sejmu. – Mam ogromną nadzieję, że podobny scenariusz jest przynajmniej rozpatrywany przez część posłów Polski 2050, którzy, jak będą tkwić w tym rządzie przez następne blisko dwa lata, to doprowadzą siebie do ruiny, a przede wszystkim Polskę doprowadzą do ruiny – uważa poseł PiS.
Przemysław Czarnek pytany o to, czy rozważana jest możliwość rozbicia koalicji rządzącej kosztem oddania stanowiska premiera innej partii odpowiedział krótko. – Ależ oczywiście, przecież PiS od dawna ustami prezesa Jarosława Kaczyńskiego wskazywało na różne możliwości i różne konfiguracje, także w tym Sejmie po to, żeby zastopować szkodliwy dla Polski rząd Donalda Tuska i Koalicji 13 grudnia. Wszystkie scenariusze są na stole – komentuje poseł.
Nie jest też tajemnicą, że Prawo i Sprawiedliwość od razu po swoim iluzorycznym zwycięstwie w wyborach w 2023 roku próbowało rozbić obecnie rządzącą koalicję. Było to jeszcze zanim ta wprowadziła w życie przedwyborczą obietnicę wspólnego rządu większości ówczesnej opozycji. PiS proponowało wtedy, aby w zamian rozbicie koalicji, premierem został Władysław Kosiniak-Kamysz. W czerwcu 2025 roku, po wygranej Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich, Jarosław Kaczyński zaproponował utworzenie rządu technicznego.
Szymon Hołownia, ostrzegł, że może odejść z Polski 2050, jeśli partia nie przerwie “wojny domowej” i nie zmieni sposobu wyboru nowego przywództwa. Po decyzji Rady Krajowej o powtórzeniu II tury wyborów między Pauliną Hennig-Kloską a Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz wicemarszałek Sejmu ocenił, że ugrupowanie znalazło się w stanie głębokiego kryzysu i “programowanej samozagłady”. Zapowiedział, że nie widzi dla siebie miejsca ani w Polsce 2050 kierowanej przez jedną, ani przez drugą kandydatkę, a jedynymi rozwiązaniami są unieważnienie całego procesu albo wprowadzenie modelu współprzewodnictwa. W przeciwnym razie opuści partię, razem z grupą posłów, choć jednocześnie zapewnił, że nie rozważa wyjścia z koalicji rządzącej.
