Connect with us

CELEBRITY

To pytanie, które od miesięcy rozpalało polską scenę polityczną, w końcu doczekało się odpowiedzi 🫢

Published

on

Andrzej Duda premierem? To pytanie, które od miesięcy rozpalało polską scenę polityczną, w końcu doczekało się odpowiedzi. W wywiadzie dla RMF FM były prezydent po raz pierwszy tak jednoznacznie odniósł się do swojej przyszłości, deklarując, że rozważyłby objęcie teki premiera, gdyby pojawiła się taka propozycja.

Andrzej Duda, w wywiadzie dla RMF FM, po raz pierwszy otwarcie skomentował swoją polityczną przyszłość po prezydenturze.
Były prezydent zadeklarował, że “rozważyłby” propozycję objęcia stanowiska premiera, co wywołało falę spekulacji.
Jego słowa otwierają nowy rozdział w dyskusji o układzie sił na prawicy. Dowiedz się więcej o szansach Dudy na powrót do polityki.

Międzynarodowy kontekst: Duda broni Trumpa i przypomina o artykule 5
Zanim rozmowa zeszła na krajowe podwórko, Andrzej Duda poświęcił sporo uwagi polityce międzynarodowej, a konkretnie głośnej wypowiedzi Donalda Trumpa. Prezydent USA w wywiadzie dla Fox News miał sugerować, że sojusznicy z NATO nie angażowali się wystarczająco w Afganistanie. Słowa te wywołały w Europie, w tym w Polsce, falę krytyki. Andrzej Duda stanął jednak w obronie Trumpa.

Nie widzę w tej wypowiedzi niczego, co uzasadniałoby słowo »przepraszam«, bo prezydent Trump nikogo nie obraził” – stwierdził w RMF FM. Były prezydent podkreślił, że chociaż wypowiedź można uznać za „niefortunną i niezręczną”, to należy patrzeć na nią przez pryzmat poniesionych strat.

Zwrócił uwagę, że żadna inna armia sojusznicza nie poniosła w Afganistanie ofiar porównywalnych do armii amerykańskiej.

Duda przypomniał również fundamentalny fakt, że artykuł 5 Traktatu Waszyngtońskiego, kluczowy zapis o kolektywnej obronie, został uruchomiony w historii tylko raz. Stało się to na wniosek Stanów Zjednoczonych po atakach terrorystycznych z 11 września 2001 roku. W jego ocenie, obecną krytykę Trumpa w Polsce najgłośniej wyrażają ci, „którzy do niedawna poniewierali polski mundur”, co było wyraźnym przytykiem do części obecnej koalicji rządzącej.

Duda o polskiej scenie politycznej: „Rozmawiałem nawet z Tuskiem”
Pytania o politykę krajową rozpoczęły się od kwestii ewentualnych rozmów z Grzegorzem Braunem. Dziennikarka przywołała słowa Jarosława Kaczyńskiego, który potencjalną koalicję z liderem Konfederacji porównał do „koalicji z Putinem”. Odpowiedź Dudy była wymijająca, ale jednocześnie miała na celu zbudowanie jego wizerunku jako polityka stojącego ponad bieżącymi podziałami.

„Wie pani, ja nawet z Donaldem Tuskiem rozmawiałem. Pani widzi mnie w koalicji z Donaldem Tuskiem? To, że z nim rozmawiałem w Pałacu Prezydenckim, nie ma nic wspólnego z tym, że chciałbym być z nim w koalicji” – mówił Duda.

Zwrócił uwagę, że żadna inna armia sojusznicza nie poniosła w Afganistanie ofiar porównywalnych do armii amerykańskiej.

Duda przypomniał również fundamentalny fakt, że artykuł 5 Traktatu Waszyngtońskiego, kluczowy zapis o kolektywnej obronie, został uruchomiony w historii tylko raz. Stało się to na wniosek Stanów Zjednoczonych po atakach terrorystycznych z 11 września 2001 roku. W jego ocenie, obecną krytykę Trumpa w Polsce najgłośniej wyrażają ci, „którzy do niedawna poniewierali polski mundur”, co było wyraźnym przytykiem do części obecnej koalicji rządzącej.

Duda o polskiej scenie politycznej: „Rozmawiałem nawet z Tuskiem”
Pytania o politykę krajową rozpoczęły się od kwestii ewentualnych rozmów z Grzegorzem Braunem. Dziennikarka przywołała słowa Jarosława Kaczyńskiego, który potencjalną koalicję z liderem Konfederacji porównał do „koalicji z Putinem”. Odpowiedź Dudy była wymijająca, ale jednocześnie miała na celu zbudowanie jego wizerunku jako polityka stojącego ponad bieżącymi podziałami.

„Wie pani, ja nawet z Donaldem Tuskiem rozmawiałem. Pani widzi mnie w koalicji z Donaldem Tuskiem? To, że z nim rozmawiałem w Pałacu Prezydenckim, nie ma nic wspólnego z tym, że chciałbym być z nim w koalicji” – mówił Duda.

Tym samym zasygnalizował, że rozmowa nie jest równoznaczna z politycznym sojuszem, dystansując się od radykalnych ocen, ale jednocześnie nie otwierając furtki do współpracy z Konfederacją.

Andrzej Duda premierem? Były prezydent uchyla rąbka tajemnicy
Kulminacyjnym punktem wywiadu było pytanie, na które czekało wielu obserwatorów sceny politycznej. Czy Andrzej Duda, po zakończeniu drugiej kadencji prezydenckiej, widziałby się w roli premiera? Do tej pory były prezydent unikał jednoznacznych deklaracji, zasłaniając się trwającym urzędowaniem lub brakiem konkretnych propozycji. Tym razem jego odpowiedź była inna.

Początkowo stwierdził krótko: „Nie było takiej propozycji”. Jednak dopytywany o scenariusz hipotetyczny, w którym taka oferta by się pojawiła, nie zamknął tematu. Wręcz przeciwnie, jego słowa były jasnym sygnałem gotowości do podjęcia nowego wyzwania.

„Gdyby była, to bym ją rozważał” – zadeklarował Andrzej Duda.

To zdanie, choć krótkie, ma ogromne znaczenie polityczne. Po raz pierwszy były prezydent tak otwarcie przyznał, że jest zainteresowany aktywnym powrotem do polityki wykonawczej na najwyższym szczeblu. To deklaracja, która z pewnością zostanie wnikliwie przeanalizowana wewnątrz Zjednoczonej Prawicy i stanie się ważnym elementem politycznej układanki w perspektywie kolejnych wyborów parlamentarnych.

Deklaracja Andrzeja Dudy uruchamia lawinę spekulacji. Aby scenariusz, w którym obejmuje on fotel premiera, mógł się ziścić, musi zostać spełnionych kilka warunków. Przede wszystkim Zjednoczona Prawica musiałaby wygrać wybory parlamentarne i uzyskać zdolność do samodzielnego sformowania rządu lub zbudowania stabilnej koalicji. To jednak nie wszystko. Kluczowa byłaby również wewnętrzna dynamika na prawicy.

Możliwe scenariusze i czynniki wpływające na szanse Dudy:

Sukcesja po Jarosławie Kaczyńskim: Andrzej Duda, jako polityk z ogromnym mandatem z wyborów prezydenckich, mógłby być postrzegany jako naturalny następca i lider obozu prawicy.

Potrzeba „nowej twarzy”: Po latach rządów i zmagania się z wizerunkowymi kryzysami, Prawo i Sprawiedliwość może potrzebować lidera o bardziej umiarkowanym wizerunku, zdolnego przyciągnąć wyborców centrowych. Duda, mimo silnego zakorzenienia w PiS, przez wielu jest postrzegany jako polityk bardziej koncyliacyjny niż trzon partii.
Doświadczenie międzynarodowe: Dwie kadencje prezydenckie dały Dudzie ogromne doświadczenie na arenie międzynarodowej, co byłoby silnym atutem w roli szefa rządu, zwłaszcza w niestabilnej sytuacji geopolitycznej.

Wewnętrzna rywalizacja: Były prezydent musiałby zmierzyć się z ambicjami innych czołowych polityków PiS, którzy również mogą widzieć siebie w roli przyszłego lidera i premiera.

Ta deklaracja to wyraźny dla partyjnych kolegów i rywali: Andrzej Duda nie zamierza przechodzić na polityczną emeryturę i chce mieć realny wpływ na przyszłość Polski. Polityczna przyszłość Andrzeja Dudy staje się jednym z najciekawszych tematów nadchodzących lat. Jego gotowość do rozważenia propozycji objęcia teki premiera to strategiczne zagranie, które ustawia go w centrum przyszłych rozgrywek o władzę.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 USAtalkin