CELEBRITY
To będzie pierwszy taki mundial od wielu, wielu lat 😳 ➡
Od wielu miesięcy zastanawiano się, czy na kolejny mundial w swoim życiu poleci Dariusz Szpakowski. Okazuje się, że w tym roku mistrzostwa świata go ominą, a legendarny komentator będzie pracował z Warszawy. Telewizja Polska do USA, Kanady i Meksyku ma zamiar wysłać jedynie cztery osoby, które będą się tym zajmować. Oto one.
Więcej ciekawych historii znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
Dariusz Szpakowski w tym roku skończy 75 lat. W swojej karierze komentator uczestniczył w 12 mundialach. Tegoroczny mógł być jego 13., ale to się nie wydarzy. Legenda zadebiutowała podczas mistrzostwa świata w 1978 r. Na miejscu rozgrywania turnieju obecnych będzie czterech komentatorów.
Na miejsce wydarzeń wyślemy tym razem tylko dwie pary komentatorskie: Mateusza Borka z Grzegorzem Mielcarskim oraz Jacka Laskowskiego z Robertem Podolińskim. To oni skomentują mecz otwarcia oraz najważniejsze spotkania od ćwierćfinałów aż do finału — powiedział w rozmowie z serwisem sport.pl Jakub Kwiatkowski, dyrektor TVP Sport.
— To będzie bardzo specyficzny mundial. Ponad 90 proc. transmisji zrealizujemy z Warszawy, również z powodów ekonomicznych. Koszty wysłania ekip do Ameryki Północnej na wszystkie 104 mecze byłyby dla Telewizji Polskiej nie do udźwignięcia — dodał.
Zobacz także: Tyle polski milioner wydał na transfery do Wieczystej. Zawrotna kwota
W tym roku mistrzostwa świata po raz pierwszy w historii będą liczyć 48 drużyn. W tym gronie przynajmniej na razie nie znalazła się reprezentacja Polski. Biało-Czerwoni w marcu rozegrają baraże o awans na mundial. Najpierw u siebie zagrają z Albanią, a jeśli wygrają to spotkanie, to na wyjeździe podejmą Szwecję lub Ukrainę. Zwycięzca tego spotkania wywalczy awans.
