CELEBRITY
Europoseł KO ostro krytykuje USA po aferze z ambasadorem. Czy Ameryka ma prawo pouczać Polskę i Europę? Sienkiewicz nie kryje oburzenia.
Bartłomiej Sienkiewicz opublikował w mediach społecznościowych nagranie, w którym skomentował zarówno aferę Jeffreya Epsteina, jak i decyzję ambasadora USA w sprawie Włodzimierza Czarzastego. — To nie jest normalna sytuacja. Dość pouczania przez Amerykę Polski i Europy — mówi europoseł KO. Krytycznie ocenił także reakcję niektórych polskich polityków, a dokładniej “kundlizm”.
Przypomnijmy: Włodzimierz Czarzasty ogłosił ostatnio, że nie poprze kandydatury Donalda Trumpa do pokojowej nagrody Nobla. W konsekwencji ambasador USA w Polsce Tom Rose stwierdził, że zrywa wszelkie kontakty z marszałkiem Sejmu, nazywając jego słowa “nikczemnymi” i obraźliwymi dla prezydenta USA. Czy słusznie? Politycy — jak zwykle — są w tej sprawie podzieleni.
Bartłomiej Sienkiewicz, który prywatnie jest prawnukiem Henryka Sienkiewicza, nie kryje oburzenia postawą Stanów Zjednoczonych.
— Jestem wściekły. Naprawdę Amerykanie chcą nas pouczać? Oni, których elity w jednym kręgu pedofilii, milionerzy, miliarderzy, prezydent, celebryci tworzyli jedno wielkie piekło gwałcenia nieletnich? Oni mają mówić nam teraz jak mamy żyć? — pyta europoseł KO, odnosząc się do przerażającej sprawy Jeffreya Epsteina.
Zdaniem Sienkiewicza jest to coś “niewyobrażalnego”; jak mówi, wściekłość budzą w nim również polscy politycy, a dokładniej ich reakcja na decyzję ambasadora USA.
Ten kundlizm, to lizanie się do Stanów Zjednoczonych, te wypowiedzi Patryka Jakiego, że nagroda Nobla się należy Trumpowi, to milczenie mediów przestraszonych tą aferą, gdzie honor właściwie uratowała tylko i wyłącznie telewizja publiczna, która od razu dała to jako jeden z kluczowych momentów. To nie jest normalna sytuacja. Dość pouczania przez Amerykę Polski i Europy — podkreśla.
