CELEBRITY
Justyna Kowalczyk-Tekieli nie przeszła obojętnie obok wyników polskich biegaczy… ➡
Justyna Kowalczyk-Tekieli nie przeszła obojętnie obok wyników sprintu mężczyzn w biegach narciarskich. Polka w swoich mediach społecznościowych wbiła szpilę Polskiemu Związkowi Narciarskiemu, nawiązując do kontrowersyjnego braku Kamila Burego w kadrze na igrzyskach olimpijskich Mediolan-Cortina 2026.
Więcej ciekawych historii znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
Kamil Bury poza kadrą Polaków na IO
Kamil Bury to olimpijczyk z Pjongczangu i Pekinu. W tym roku zanotował 20. miejsce w sprincie stylem klasycznym, co było najlepszym wynikiem Polaków w Pucharze Świata. Zamiast niego na igrzyska olimpijskie do Włoch polecieli Sebastian Bryja i najwyżej notowani w Pucharze Świata Dominik Bury oraz Maciej Staręga.
Wyciągnęli archiwalne nagranie z Kacprem Tomasiakiem. Absolutny hit!
Justyna Kowalczyk wbija szpilę PZN
Teraz kontrowersyjną decyzję Polskiego Związku Narciarskiego ponownie wspomniała Justyna Kowalczyk-Tekieli, zaznaczając, że żaden z Polaków na IO nie znalazł się w 30., a Kamil Bury na tej trasie w tej samej konkurencji niedawno był 20.
“Żadnego Polaka w 30. A Kamil Bury, który miesiąc temu na PS na tej trasie, w tej konkurencji był 20, siedzi w domu” — napisała Justyna Kowalczyk-Tekieli, udostępniając listę najlepszych biegaczy we wspomnianej konkurencji na IO.
Radosław Piesiewicz dodał zdjęcie i się zaczęło. Został wyśmiany
Wcześniej na ten temat mówił m.in. były trener polskiej kadry biegaczy narciarskich, jasno dając do zrozumienia, że nieobecność Kamila Burego na igrzyskach we Włoszech, decyzją trenera Mariusza Hluchnika, do której przychylił się Kamil Fundanicz, dyrektor sportowy Polskiego Związku Narciarskiego, jest wielką niesprawiedliwością.
“To, co spotkało Kamila Burego, jest przykładem dramatycznej niesprawiedliwości w polskim narciarstwie biegowym. Decyzje Polskiego Związku Narciarskiego pozbawiły go możliwości walki o kwalifikację olimpijską — mimo że swoją formą i determinacją wielokrotnie udowodnił, że zasłużył na start w igrzyskach” — pisał Tadeusz Krężelok.
