CELEBRITY
Tragedia w Karakorum: śmierć jednej z najwybitniejszych biathlonistek wstrząsnęła światem sportu. Jej pasja do gór okazała się zgubna.
To była jedna z największych tragedii w świecie sportu w 2025 r. W górach Karakorum w wieku 31 lat zginęła jedna z najbardziej utytułowanych biathlonistek w historii Laura Dahlmeier. Jej rodzina, przyjaciele i znajomi do dziś nie mogą pogodzić się z jej śmiercią. — Często o niej myślę. Znam też jej rodziców, to dla nich straszny dramat — powiedział w rozmowie z “Faktem” dwukrotny medalista mistrzostw świata w narciarstwie alpejskim Fritz Dopfer.
Dahlmeier kochała góry. Latem wzięła udział w wyprawie w Karakorum. Jak się okazało, to była jej ostatnia wyprawa. 28 lipca wspinając się na szczyt Laila Peak została uderzona przez spadające kamienie i zginęła na miejscu. Ciało Niemki zgodnie z jej ostatnią wolą pozostało w górach.
Takiego wywiadu u medalisty olimpijskiego się nie spodziewaliście. Zalał się łzami i… przyznał do zdrady
Śmierć Dahlmeier poruszyła każdego, kto ją znał. W tym gronie był między innymi Dopfer.
— Znałem ją całkiem nieźle, dorastaliśmy w tym samym regionie. Ona wychowała się w Garmisch-Partenkirchen. Wielokrotnie trenowaliśmy w tych samych miejscach. Była niezwykle sympatyczną i empatyczną osobą, bardzo ją lubiłem. Góry były jej największą pasją, tam realizowała swoje marzenia — wspominał Niemiec.
Srebrny i brązowy medalista mistrzostw świata w narciarstwie alpejskim podziwiał górską pasję Dahlmaier. Kiedy dowiedział się o jej śmierci, był wstrząśnięty.
— To, co się stało, ten wypadek… to po prostu ogromna tragedia. Ale to była jej decyzja, by tam być, blisko natury. Czerpała z tej górskiej pasji niesamowitą energię. Często o niej myślę. Znam też jej rodziców — to dla nich straszny dramat, życzę im wszystkiego, co najlepsze — powiedział Dopfer.
Dahlmeier była jedną z najlepszych biathlonistek w historii. W swojej kolekcji miała trzy medale olimpijskie, w tym dwa złote, 15 medali mistrzostw świata i Kryształową Kulę za sezon 2016/2017. W 2019 r. w wieku 25 lat zakończyła karierę. Od tamtej pory pracowała między innymi jako licencjonowana przewodniczka górska i narciarska.
