CELEBRITY
Powitanie Kacpra Tomasiaka w Bystrej wywołało burzę komentarzy. Tłumy kibiców i polityków, a atmosfera… “straszny festyn”. Co poszło nie tak?
“»Miś« to mało”, “straszny festyn” — komentują sceny z Bystrej dziennikarze. Trzykrotny medalista IO Kacper Tomasiak pojawił się w rodzinnej miejscowości, gdzie czekały na niego tłumy kibiców i… polityków.
Więcej ciekawych historii znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Kacper Tomasiak wrócił do Polski po sensacyjnych igrzyskach olimpijskich, na których wywalczył trzy medale. Od pierwszych kroków jest rozchwytywany. Był już między innymi u prezydenta Bielska-Białej. W środowy wieczór pojawił się w rodzinnej Bystrej.
Na 19-latka czekały tłumy kibiców, ale również… wielu lokalnych polityków. Cała ceremonia była transmitowana. “Niesamowite. Tomasiak przyjeżdża. Na scenę wchodzi olimpijczyk i… wójt Gminy, przewodnicząca rady Gminy [obecny na scenie był jeszcze między innymi skarbnik gminy — przyp. red.]. Jest jakiś wiceminister i jakiś poseł. Oczywiście Małysz… nie mieszczą się na scenie. Kacper Tomasiak milczy. »Miś« to mało. (…) 7 minut później. Wicemistrz olimpijski jeszcze nic nie powiedział. Wręczono mu tabliczkę i wspomniano zmarłego działacza. Trwają uściski” — komentuje w mediach społecznościowych były dziennikarz RMF FM Karol Pawłowicki.
“Pięknie w Bystrej różnej maści »włodarze« popsuli powitanie Kacpra Tomasiaka. Straszny festyn. W Ustroniu klasa przy okazji uroczystości z Pawłem Wąskiem — profeska” — napisał Krzysztof Srogosz, dziennikarz Eurosportu.
Polecamy również: Legenda ostrzega Kacpra Tomasiaka. Padły dwa nazwiska. Oba z Polski
