CELEBRITY
Robert Lewandowski zagrał z poważnym urazem, a mimo to zdobył bramkę. Jego determinacja i siła woli są godne podziwu.
Robert Lewandowski kontuzjowany. Jak ujawnił “Mundo Deportivo”, polski napastnik kończył mecz z Villarrealem z poważnym złamaniem, a mimo przeszywającego bólu… zdołał jeszcze wpisać się na listę strzelców. Dziennikarze tej gazety ujawnili, kiedy dokładnie “Lewy” doznał kontuzji.
Więcej informacji znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Do dramatycznych wydarzeń doszło w 88. minucie sobotniego starcia Barcelony z Villarreal. Robert Lewandowski wdał się w twardą walkę o piłkę z Pau Navarro. Środkowy obrońca Żółtej Łodzi Podwodnej trafił Polaka barkiem prosto w twarz. Choć ból w okolicach oka był natychmiastowy i niezwykle silny, “Lewy” ani myślał o opuszczeniu murawy.
To, co wydarzyło się kilka minut później, pokazuje, dlaczego 37-latek wciąż jest na szczycie. Grając de facto “z połamaną twarzą”, w doliczonym czasie gry Lewandowski idealnie odnalazł się w polu karnym po podaniu Julesa Koundé i precyzyjnym strzałem ustalił wynik spotkania na 4:1. Dopiero po końcowym gwizdku, gdy emocje opadły, stało się jasne, że uraz jest poważny.
Zobacz również: Barcelona informuje o złamanej kości Lewandowskiego! Fatalne wieści
Szczegółowe badania przeprowadzone w niedzielę potwierdziły najgorszy scenariusz. “Robert Lewandowski doznał urazu głowy. Badania wykazały złamanie kości po wewnętrznej stronie lewego oczodołu” – brzmi suchy, ale przerażający komunikat FC Barcelony.
Oficjalna diagnoza to potężny cios dla Hansiego Flicka. Lewandowskiego zabraknie w absolutnym hicie – rewanżowym meczu półfinału Pucharu Króla przeciwko Atlético Madryt, który odbędzie się w najbliższy wtorek o 21:00.
Jednak prawdziwy blady strach padł na Polskę. Kontuzja kapitana to fatalna wiadomość dla trenera Jana Urbana. Już 26 marca Biało-Czerwonych czeka kluczowy mecz barażowy z Albanią o awans na Mistrzostwa Świata. Czasu na wyleczenie złamanej kości jest dramatycznie mało. W tej chwili można się zastanawiać, czy Lewandowski w ogóle zagra, a czy jeśli tak, będzie miał na twarzy specjalną maskę.
