CELEBRITY
Protest przed Pałacem Prezydenckim przyciągnął tłumy z flagami i transparentami. Mocne hasła i obecność policji podkreślają napiętą atmosferę.
Protest przed Pałacem Prezydenckim odbył się pod hasłem “Chcemy być SAFE”. To wyraz sprzeciwu wobec zawetowania przez Karola Nawrockiego ustawy wdrażającej ten unijny program. Uczestnicy, którzy byli przeciwnikami decyzji prezydenta, przynieśli flagi Polski i UE, mieli przy sobie też transparenty. “Śmierdzi to weto ruską skarpetą” — przeczytaliśmy na jednym z nich.
Niedzielny (15 marca) protest przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie rozpoczął się o godz. 14. Organizatorem manifestacji pod hasłem “chcemy być SAFE” był Komitet Obrony Demokracji. Uczestnicy sprzeciwiali się nie tylko zawetowaniu ustawy wdrażającej unijny program SAFE, ale też “nadużywaniu prawa weta”, co zarzucają Karolowi Nawrockiemu.
Chwilę po rozpoczęciu wydarzenia przy ul. Krakowskie Przedmieście zgromadziło się co najmniej kilkaset osób. Dokładne liczby nie są znane.
Uczestnicy manifestacji przynieśli ze sobą różne flagi, głównie Polski i Unii Europejskiej. Przygotowali też banery, m.in. z napisami: “śmierdzi to weto ruską skarpetą” czy “weto sreto [hasło nawiązujące do głośnej wypowiedzi Przemysława Czarnka o “OZE-sroze” — przyp. red.]”.
Ekspert ocenił styl wypowiedzi Czarnka. “Trochę w stylu Nawrockiego”
Manifestacja przed Pałacem Prezydenckim. Na miejscu policja
Do protestujących przemawiała Joanna Szczepkowska, aktorka zaangażowana w działania KOD-u, która nie pierwszy raz krytykuje działania prezydenta. Porządku pilnowali stołeczni policjanci. Funkcjonariusze kierowali też ruchem, wskazując kierowcom alternatywne trasy.
Dwa dni wcześniej, w piątek (13 marca) przed Pałacem Prezydenckim odbyła się pikieta, która zgromadziła zwolenników decyzji Nawrockiego. Wśród osób, które okazały solidarność z prezydentem, znaleźli się m.in. prezes TV Republika Tomasz Sakiewicz i poseł PiS Janusz Kowalski.
Polskie flagi na marszu w Budapeszcie. Nie tylko Bąkiewicz zwracał uwagę
