CELEBRITY
„Plan B” rządu na stole. Resort sprawiedliwości odlicza czas prezydentowi Czytaj więcej:
Minister Sprawiedliwości Waldemar Żurek wyznaczył prezydentowi Karolowi Nawrockiemu siedmiodniowy termin na zaprzysiężenie nowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Brak reakcji głowy państwa ma skutkować uruchomieniem tajemniczego „planu B”. Według resortu ruch ten jest niezbędny do przywrócenia praworządności w kraju.
Siedem dni na zaprzysiężenie sędziów
Nowy skład sędziowski wybrany przez Sejm
Nieoficjalne scenariusze rozwiązania sporu
Uchwała Sejmu jako fundament zmian
Waldemar Żurek ogłosił w poniedziałek, że prezydent ma tydzień na odebranie ślubowania od sześciu nowych sędziów TK. Szef resortu podkreślił, że rola głowy państwa jest czysto formalna.
Apeluję do prezydenta, żeby nie próbował łamać konstytucji. Wyboru sędziów Trybunału dokonuje parlament – oświadczył minister.
Żurek zapowiedział, że w przypadku zwłoki rząd ujawni scenariusz awaryjny.
Obiecuję państwu, że jeżeli za tydzień prezydent nie będzie wykonywał ruchów, które zgodnie z konstytucją jest zobowiązany wykonywać, pokażemy wszystkim, jaki jest “plan B” – dodał.
Resort argumentuje, że obecny skład Trybunału to „organ polityczny” działający na zlecenie jednej partii. Według ministra, zmiany są „milowym krokiem” w kierunku przywrócenia tej instytucji obywatelom po latach paraliżu orzeczniczego.
W piątkowym głosowaniu Sejm wyłonił osoby, które mają uzupełnić 15-osobowy skład TK. Poparcie koalicji rządzącej uzyskali m.in. dr Krystian Markiewicz, były prezes stowarzyszenia „Iustitia”, oraz prof. Maciej Taborowski z PAN. Listę uzupełniają sędzia Anna Korwin-Piotrowska, prof. Marcin Dziurda, prof. Dariusz Szostek oraz dr Magdalena Bentkowska.
Żaden z kandydatów zgłoszonych przez PiS nie uzyskał wymaganej większości.
Ja mam nadzieję, że my odnowimy tę instytucję i przywrócimy Trybunał obywatelom – skomentował wynik głosowania Waldemar Żurek.
Minister zaznaczył, że obecny stan, w którym skargi obywatelskie czekają latami, to „farsa”. Wybrani eksperci mają zagwarantować bezstronność i niezawisłość sądu konstytucyjnego, co zostało zapisane w specjalnej uchwale Sejmu przyjętej głosami 235 posłów.
Choć oficjalne szczegóły „planu B” pozostają tajne, w kuluarach Sejmu krążą informacje o możliwym ominięciu Pałacu Prezydenckiego. Według nieoficjalnych doniesień, rozważane jest ślubowanie przed notariuszem lub zorganizowanie uroczystości bezpośrednio w Sejmie.
Mamy plan B, ale ja go będę ujawniał wtedy, kiedy będą okoliczności do tego, żeby go zastosować – uciął spekulacje minister Żurek.
Eksperci wskazują, że zgodnie z prawem prezydent nie ma sztywno wyznaczonego terminu na odebranie ślubowania, co tworzy lukę prawną. Rząd stoi jednak na stanowisku, że obowiązek ten musi być wykonany „bezzwłocznie”. Konflikt o procedurę zaprzysiężenia może doprowadzić do sytuacji, w której nowi sędziowie zaczną orzekać bez udziału głowy państwa, co byłoby precedensem w historii III RP.
Działania rządu opierają się na przyjętej uchwale dotyczącej naprawy Trybunału Konstytucyjnego. Dokument stwierdza, że organ ten przestał spełniać funkcję sądu ustanowionego na mocy prawa. W uchwale zaznaczono, że stan ten potwierdziło orzecznictwo Sądu Najwyższego oraz Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
Nadrzędnym celem podejmowanych działań jest przywrócenie funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego jako organu wykonującego określone w Konstytucji zadania – czytamy w dokumencie.
Pałac Prezydencki nie wydał dotąd oficjalnego komunikatu, jednak z otoczenia Karola Nawrockiego płyną sygnały o braku akceptacji dla trybu wyboru nowych sędziów.
Opozycja z kolei nazywa działania resortu sprawiedliwości „próbą siłowego przejęcia” instytucji i ignorowaniem uprawnień konstytucyjnych prezydenta, co zwiastuje pogłębienie kryzysu ustrojowego w nadchodzących dniach.
