CELEBRITY
Są nowe wieści
Podczas przesłuchania w warszawskiej prokuraturze poseł PiS Marek Suski nagle zasłabł, co wymusiło interwencję pogotowia ratunkowego. Według relacji świadków i śledczych, incydent miał gwałtowny przebieg i wiązał się z obecnością prokurator Ewy Wrzosek. Nowe informacje wskazują na kontrowersyjne okoliczności zdarzenia oraz skrajnie różne oceny zachowania osób obecnych na miejscu.
Nagłe pogorszenie stanu zdrowia posła
Kontrowersje wokół zachowania prokurator
Obawy o życie i nawiązania do przeszłości
Tło śledztwa i proceduralne konsekwencje
Marek Suski stawił się w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie jako świadek w sprawie dotyczącej gróźb karalnych. Jak informuje rzecznik jednostki, prok. Piotr Antoni Skiba, polityk zareagował emocjonalnie na widok Ewy Wrzosek, która uczestniczyła w czynnościach jako osoba pokrzywdzona.
Parlamentarzysta miał zgłosić nagły ból w klatce piersiowej, co doprowadziło do wezwania zespołu ratownictwa medycznego. Prokuratura podkreśla, że mimo deklaracji posła o trwającym ataku serca, medycy nie potwierdzili zawału.
Sam rzecznik Skiba przekazał:
„Po przebadaniu został zwolniony i na własnych nogach wyszedł z prokuratury”.
Czynności procesowe zostały przerwane, a nowy termin wyznaczono na początek kwietnia.
Zupełnie inny opis sytuacji przedstawiają współpracownicy posła, wskazując na niewłaściwą postawę śledczej podczas akcji ratunkowej. Posłanka PiS Iwona Arent relacjonuje, że rozmawiała z Suskim, gdy ten znajdował się jeszcze pod opieką lekarzy w karetce.
Według jej słów, polityk był zszokowany obecnością Ewy Wrzosek wewnątrz ambulansu. Poseł miał przekazać partyjnej koleżance:
„Gdy się ocknąłem, zobaczyłem, jak Ewa Wrzosek stoi nade mną w karetce”.
Arent dodała w rozmowie z mediami, że prokurator „sterczała nad nim”, naruszając intymność chorego człowieka w trudnej chwili. Sam Suski w późniejszych wypowiedziach ocenił to zdarzenie jako formę celowej szykany politycznej i walki z opozycją.
W trakcie incydentu Marek Suski wielokrotnie odwoływał się do postaci Barbary Skrzypek, zmarłej w marcu 2025 roku współpracownicy Jarosława Kaczyńskiego.
Politycy PiS od dawna sugerują, że jej śmierć była wynikiem stresu spowodowanego przesłuchaniem prowadzonym właśnie przez Ewę Wrzosek. Podczas zajścia w prokuraturze Suski miał oświadczyć:
„Nie chcę tu umierać, jak nasza koleżanka, śp. Basia Skrzypek”.
Należy jednak zaznaczyć, że oficjalne śledztwo w sprawie zgonu kobiety zostało umorzone w grudniu 2025 roku.
Prokuratura stwierdziła wówczas, że śmierć nastąpiła z przyczyn naturalnych, a biegli wykluczyli działanie osób trzecich. Mimo to, sprawa ta pozostaje dla polityka kluczowym powodem silnej reakcji lękowej.
Tło śledztwa i proceduralne konsekwencje
Postępowanie, w którym uczestniczy Marek Suski, dotyczy wydarzeń związanych z protestem przed prokuraturą z marca 2025 roku. Śledczy analizują wówczas wypowiedzi posła Jacka Ozdoby, który miał kierować groźby pod adresem prokurator Wrzosek.
Rola Suskiego sprowadza się do wyjaśnienia jego komentarzy zarejestrowanych na nagraniu, gdzie rzekomo instruował kolegę partyjnego w kwestii siłowych rozwiązań. Obecnie sprawę nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Tarnowie, a incydent z zasłabnięciem zostanie odnotowany w protokole jako przeszkoda w przeprowadzeniu czynności.
Śledczy muszą teraz ocenić dokumentację medyczną z interwencji pogotowia, aby ustalić, czy świadek będzie zdolny do złożenia zeznań w wyznaczonym na 1 kwietnia 2026 roku terminie rezerwowym.
