CELEBRITY
Szokujące odkrycie w Częstochowie: opiekunka i jej znajomi oskarżeni o brutalne przestępstwa wobec dzieci. Sprawa trafiła do sądu.
Oddawała swoje dziecko opiekunce, gdy musiała wyjść do pracy. Matka z Częstochowy nawet nie przypuszczała, że jej półtoraroczny synek jest krzywdzony. Wykorzystano go i zgwałcono. Nie tylko on padł ofiarą oprawców. Dwójka innych dzieci również została wykorzystana seksualnie. Akt oskarżenia wobec opiekunki Moniki P. oraz dwójki jej znajomych Marioli Z. i Kamila Ch. trafił już do Sądu Okręgowego w Częstochowie.
O tej szokującej sprawie “Fakt” pisał już w zeszłym roku. Wypłynęła, bo ktoś anonimowo doniósł śledczym o szokującym nagraniu z udziałem dziecka. Tak zaczęło się to śledztwo. Troje młodych osób usłyszało zarzuty, które mrożą krew w żyłach. Chodzi o brutalne przestępstwa seksualne wobec dzieci. Najmłodsze miało zaledwie półtora roku. Wtedy nie było wiadomo, że ofiar jest więcej.
Opiekunka Monika P. (obecnie 19-letnia) oraz dwójka jej znajomych: Mariola Z. (27-letnia) i jej partner Kamil Ch. (28-letni) trafili do aresztu tymczasowego.
— Cała trójka usłyszała zarzuty zgwałcenia półtorarocznego chłopczyka i posiadania treści o charakterze pornograficznym z udziałem nieletniego — mówi w rozmowie z “Faktem” prokurator Piotr Wróblewski z Prokuratury Okręgowej w Częstochowie. — Są one zagrożone karą nawet dożywotniego pozbawienia wolności.
Na tym jednak nie koniec. — 28-latek i 27-latka odpowiedzą także za podobne przestępstwo wobec kolejnego dziecka, które miało wówczas trzy latka — dodał prok. Wróblewski.
Trzeci zarzut, który postawiono Marioli Z. i Kamilowi Ch., dotyczy utrwalania i posiadania materiałów pornograficznych z udziałem własnej, małoletniej córeczki, która teraz ma 6 lat.
Prokuratura już wysłała akt oskarżenia do sądu. Cała trójka oskarżonych od początku śledztwa przebywa w areszcie.
— W przyszłym tygodniu, 24 marca, odbędzie się posiedzenie dotyczące ewentualnego przedłużenia aresztu. Wkrótce sąd wyznaczy termin pierwszej rozprawy — dodał sędzia Dominik Bogacz, rzecznik Sądu Okręgowego w Częstochowie.
Na obecnym etapie postępowania śledczy nie ujawniają szczegółów sprawy ze względu na dobro pokrzywdzonych dzieci oraz niejawny charakter postępowania przygotowawczego. Nie wiadomo też, czy oskarżeni przyznali się do winy.
