CELEBRITY
To trzęsienie ziemi
Nieudany występ w turnieju WTA w Miami przyniósł poważne konsekwencje w sztabie Igi Świątek. Najlepsza polska tenisistka opublikowała w mediach społecznościowych oświadczenie, w którym poinformowała o istotnej zmianie w swoim zespole. Tym samym zakończył się ważny etap w jej dotychczasowej karierze.
Nieudany turniej w USA
Koniec rozdziału . Iga Świątek podjęła decyzję
Najlepsza polska tenisistka przekazała ważny komunikat. „Czuję rozczarowanie”
Iga Świątek wzięła udział w tegorocznej edycji turnieju WTA w Miami, jednak jej występ w Stanach Zjednoczonych zakończył się szybciej, niż oczekiwano. Polka odpadła już w drugiej rundzie po niespodziewanej porażce z rodaczką, Magdą Linette.
Wczesne zakończenie rywalizacji przełożyło się również na zmiany w światowym rankingu. Pochodząca z Raszyna tenisistka zanotowała spadek, a wyprzedziła ją Elena Rybakina. W efekcie Świątek zajmuje obecnie trzecie miejsce w zestawieniu WTA, co stanowi istotną zmianę w czołówce kobiecego tenisa.
Konsekwencje nieudanego występu w Miami okazały się jednak znacznie poważniejsze niż tylko spadek w rankingu. Porażka z Magdą Linette była bowiem ostatnim meczem Igi Świątek pod okiem trenera Wima Fissette. Najlepsza polska tenisistka poinformowała w mediach społecznościowych, że ich współpraca dobiegła końca, co oznacza istotną zmianę w jej sztabie szkoleniowym na dalszą część sezonu.
Duet Świątek–Fissette może jednak mówić o znaczących sukcesach. Największym z nich było historyczne dla polskiego tenisa zwycięstwo w Wimbledonie w 2025 roku. Dzięki temu triumfowi Iga dołączyła do elitarnego grona zawodniczek, które sięgnęły po tytuł w najbardziej prestiżowym turnieju świata.
Szczególnie pamiętny był finał, w którym Polka nie dała żadnych szans Amandzie Anisimovej, wygrywając 6:0, 6:0. Rezultat ten odbił się szerokim echem w międzynarodowych mediach i został uznany za jeden z najbardziej dominujących występów w historii wielkoszlemowych finałów.
Decyzja o zakończeniu współpracy została potwierdzona przez samą Iga Świątek w poniedziałkowym wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych. Sześciokrotna triumfatorka turniejów wielkoszlemowych przyznała, że ostatnie tygodnie – w tym nieudany występ w Miami – były dla niej wyjątkowo trudne, zarówno sportowo, jak i mentalnie.
Czasami życie i sport przynoszą takie momenty… Miami nie było dla mnie łatwe. Czuję rozczarowanie, zawód, oczywiście poczucie niedosytu i odpowiedzialności za to co się wydarzyło na korcie. Mam też sporo ważnych wniosków, z którymi idę dalej i myślę, że to bardzo ludzkie – napisała tenisistka.
W dalszej części oświadczenia Polka poinformowała o rozstaniu z Wimem Fissettem, podkreślając, że była to przemyślana decyzja po wielu miesiącach intensywnej współpracy.
– Jednocześnie, po wielu miesiącach wspólnej pracy z trenerem Wimem Fissettem podjęłam decyzję o tym, że pójdę inną drogą. To był intensywny czas pełen wyzwań i wielu ważnych doświadczeń. Jestem wdzięczna za jego wsparcie, doświadczenie i wszystko, co razem osiągnęliśmy – w tym spełnienie jednego z moich największych sportowych marzeń. Dziękuję Ci Trenerze za ten czas i za lekcje, jakie dzięki Tobie odebrałam. Życzę Ci wszystkiego dobrego – zarówno zawodowo, jak i prywatnie.
Świątek uspokoiła również kibiców w kwestii ewentualnych zmian w jej sztabie szkoleniowym. Jak przekazała, pozostali członkowie zespołu pozostają na swoich stanowiskach, a nazwisko nowego trenera nie jest jeszcze znane.
– Pozostała część mojego sztabu pozostaje bez zmian. (…) Wiem, że pojawia się wiele pytań, ale dam Wam znać o tym, co dalej w odpowiednim czasie. Daję sobie chwilę na zadbanie o siebie, ułożenie tego doświadczenia i przygotowanie się do nowego rozdziału. Po prostu, krok po kroku, bo jak często mówię – to maraton, a nie sprint.
