CELEBRITY
Niepokojące informacje docierają do nas w sprawie stanu zdrowia Eweliny Woźniak. Jej stan uległ gwałtownemu pogorszeniu. Jej menedżer przedstawił podejrzenia lekarzy. “Bóg wystawia mnie na próbę” – napisała sama Woźniak. Oto co wiadomo. 🟥 Link w komentarzu👇
Niepokojące informacje docierają do nas w sprawie stanu zdrowia Eweliny Woźniak. Jej stan uległ gwałtownemu pogorszeniu. Jej menedżer przedstawił podejrzenia lekarzy. “Bóg wystawia mnie na próbę” – napisała sama Woźniak. Oto co wiadomo.
Jeszcze kilka dni temu wydawało się, że najgorsze już za Eweliną Woźniak.
Po dramatycznym pojedynku z Evą Dourthe na gali XTB KSW 116, w którym Polka mimo potwornego bólu biła się do drugiej rundy, fani z ulgą przyjęli wiadomość o jej wyjściu ze szpitala. Niestety, weekend przyniósł fatalny zwrot akcji.
Przemysław Kosiński, menedżer zawodniczki i członek MMA Polska, opublikował na portalu X wpis, w którym poinformował o krytycznym pogorszeniu się stanu zdrowia swojej podopiecznej.
“W weekend stan Eweliny Woźniak bardzo się pogorszył. Zaczęła odczuwać silne bóle, po konsultacji ze specjalistami torakochirurgii i przeprowadzonych badaniach trafiła do szpitala w Poznaniu i prawdopodobnie czeka ją operacja związana z urazem wewnętrznym. Lekarze podejrzewają rozerwanie przepony, która nadal powoduje krwotok wewnętrzny” — napisał Kosiński, zaznaczając, że wpis powstał za zgodą zawodniczki.
“Bóg wystawia mnie na próbę. Trzymajcie kciuki” – skomentowała sama zawodniczka.
Problemy Woźniak zaczęły się 14 marca podczas gali KSW 116. Już w pierwszej rundzie starcia z Francuzką Polka doznała urazu, który — jak się później okazało — był tragiczny w skutkach. Mimo paraliżującego bólu i problemów z oddychaniem Woźniak nie poddała się, chcąc dokończyć walkę za wszelką cenę.
Zobacz również: To nie trwało nawet godziny! Co za wieści przed meczem reprezentacji Polski
Pierwsze diagnozy po gali brzmiały jak opis z pola bitwy: uszkodzony mostek, krwiak w śródpiersiu oraz krwawienie do opłucnej, z której lekarze musieli odessać niemal litr płynu z krwią. Zawodniczka przyznała później, że walczyła w stanie niedotlenienia, a decyzję o kontynuowaniu starcia podjęła samodzielnie, biorąc za nią pełną odpowiedzialność.
Choć po pierwszej hospitalizacji Woźniak wróciła do domu, by tam przechodzić rekonwalescencję, obecna sytuacja wskazuje na poważne powikłania. Podejrzenie rozerwania przepony i trwający krwotok wewnętrzny to stan bezpośredniego zagrożenia zdrowia, który wymaga natychmiastowej interwencji chirurgicznej. Przemysław Kosiński poprosił w mediach społecznościowych, aby trzymać kciuki z zawodniczkę, bo czeka ją niełatwy zabieg.
