CELEBRITY
Czy Marta Nawrocka stanie się pierwszą damą, która otrzyma wynagrodzenie za swoją rolę? Sejmowa Komisja ds. Petycji rozważa nową propozycję.
Państwo przez pięć lat miałoby wypłacać małżonce prezydenta świadczenie w wysokości ostatnio otrzymywanej pensji — tak zakłada propozycja, którą w środę, 25 marca, zajmie się sejmowa Komisja ds. Petycji. Ma być to rekompensata za to, że w czasie prezydentury męża, nie może zawodowo pracować. Gdyby to rozwiązanie weszło w życie, Marta Nawrocka mogłaby liczyć nawet na ok. pół miliona złotych.
Zwyczajowo pierwsza dama nie pracuje zarobkowo. W przypadku Marty Nawrockiej byłoby to zresztą bardzo trudne, bo była funkcjonariuszką Służby Celno-Skarbowej. Musiała więc zdecydować, czy na pięć lat weźmie bezpłatny urlop w służbie, czy też przejdzie na tzw. emeryturę mundurową. Wybrała tę drugą opcję i od sierpnia 2025 r. jest na świadczeniu. Nie rozwiązuje to jednak problemu pierwszych dam, które po wyborze męża na najwyższy urząd w państwie, nie mogą zarabiać. I właśnie tego dotyczy petycja, którą w środę, 25 marca, zajmie się sejmowa Komisja.
Marta Nawrocka kończy właśnie 40 lat. Ma emeryturę, dostanie też trzynastkę.
“Małżonek prezydenta zgodnie z dobrym zwyczajem rezygnuje z realizowania się na polu zawodowym i poświęca na rzecz państwa. Bierze udział w wyjazdach zagranicznych, gdzie u boku prezydenta reprezentuje kraj oraz działa wewnątrz kraju poprzez patronowanie akcjom charytatywnym, społecznym i kulturalnym. Wspiera również inicjatywy związane, chociażby z edukacją, zdrowiem czy kwestiami rodzinnymi. Nie jest więc tak, że małżonek prezydenta . Społeczeństwo oczekuje od małżonka prezydenta aktywności i podejmowania pewnych działań, choć nie pełni on funkcji urzędowej. Mimo to często spotyka się to z pozytywnym odzewem i działaniami małżonka prezydenta. Nikomu nie trzeba również tłumaczyć, że funkcjonowanie u boku głowy państwa wiąże się z wyrzeczeniami” — tak brzmi petycja, jaka wpłynęła do Sejmu. Jej autor (nie chce upubliczniać swoich danych) twierdzi, że fakt, że małżonek prezydenta nie otrzymuje wynagrodzenia “jest niezrozumiałe i niesprawiedliwe”.
Petycja zakłada, że małżonek prezydenta przez całą pięcioletnią kadencję otrzymywałby świadczenie w wysokości miesięcznego wynagrodzenia, które pobierał przed objęciem urzędu prezydenta. Jeśli Sejm podejmie pracę nad petycją i zmienione byłyby przepisy, Marta Nawrocka może być pierwszą w Polsce pierwszą damą, która za pełnienie funkcji dostaje świadczenie. Przed zaprzysiężeniem męża jako funkcjonariuszka pracowała na stanowisku młodszego eksperta. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, na tym stanowisku zarabia się od 5,5 tys. zł do 9,3 tys. zł (zasadnicze wynagrodzenie) brutto. Zakładając, że jej pensja mieściła się w górnych widełkach, mogłaby liczyć na to, że w czasie pięcioletniej kadencji męża, dostałaby świadczenie w wysokości ok. pół miliona złotych.
Jak to wygląda w innych krajach? Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji Kancelarii Sejmu przeanalizowało, jak wygląda wsparcie pierwszych dam. I tak:
• w Czechach — w ramach Kancelarii Prezydenta występuje odrębna komórka, którą jest gabinet małżonki prezydenta. Nie otrzymuje ona jednak wynagrodzenia,
• Francja — karta transparentności dotycząca statusu małżonka głowy państwa opublikowana przez Pałac Elizejski w 2017 r., wskazuje, że małżonek prezydenta nie otrzymuje wynagrodzenia, nie otrzymuje środków na koszty reprezentacyjne, ani nie ma własnego budżetu. Jednocześnie w ramach gabinetu prezydenta do dyspozycji małżonka oddaje się dwóch doradców (jeden jako dyrektor gabinetu, drugi jako zastępca) oraz sekretariat,
Portugalia — Kancelaria Prezydenta gwarantuje gabinet wsparcia małżonka, złożony z dwóch doradców i jednego sekretarza. Małżonek nie otrzymuje wynagrodzenia,
• Rumunia — nie ma przepisów, które przyznawałyby małżonkowi prezydenta przepisów przyznających małżonce/małżonkowi prezydenta (lub prezydenta wybranego) ustawowy status, wynagrodzenie, budżet albo własne biuro/personel. Ewentualna obsługa małżonka ma charakter praktyki protokolarnej.
Kancelaria Prezydenta zabiera głos w sprawie pensji pierwszej damy
“Fakt” zapytał Kancelarię Prezydenta, jak odnosi się do propozycji zawartej w petycji dotyczącej wypłaty świadczenia dla pierwszej damy. “Informujemy, że Kancelaria Prezydenta RP nie planuje żadnych działań związanych z tym zagadnieniem, a także nie przewidujemy tego typu projektów ustaw jako inicjatyw Prezydenta RP” — wskazuje Biuro Mediów i Listów Prezydenta.
