CELEBRITY
Ekspert obnaża kulisy wybuchu Nawrockiego. “To dopiero początek”
Na pierwszy rzut oka wyglądało to jak emocjonalna reakcja pod wpływem chwili. Jednak w rozmowie z “Faktem” prof. Maciej Mrozowski wyjaśnia, że zachowanie prezydenta Karola Nawrockiego wpisuje się w znacznie szerszy mechanizm. I może być elementem świadomie budowanej strategii.
Spięcie między Karolem Nawrockim a dziennikarzem TVN24 wywołało prawdziwą burzę. Nagranie z ostrej wymiany zdań błyskawicznie obiegło internet, a komentujący zastanawiają się, czy prezydent nie posunął się za daleko. Do sprawy w rozmowie z “Faktem” odniósł się medioznawca i prawnik prof. Maciej Mrozowski z Uniwersytetu Warszawskiego. Jego zdaniem to przykład dobrze znanego konfliktu między polityką a mediami.
Podczas wizyty Karola Nawrockiego w Przemyślu, gdzie spotkał się z prezydentem Węgier, padło pytanie od dziennikarza TVN24 o relacje Viktora Orbána z Władimirem Putinem. Prezydent zareagował ostro. — Pan redaktor się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski — rzucił.
Ekspert odsłania mechanizm starcia Karola Nawrockiego z Mateuszem Półchłopkiem. “To znana technika”
Zdaniem prof. Macieja Mrozowskiego cała sytuacja wpisuje się w dobrze znany schemat.
— To jest rodzaj napięcia między władzą a prasą. Pytanie dziennikarza było prowokacyjne. Reakcja sprowokowana w dużym stopniu, więc takie zdarzenia będą się powtarzać, bo pewien typ mediów, który nie sympatyzuje z prezydentem, będzie chciał obnażać jego polityczną stronniczość, zaangażowanie, będzie chciał go kompromitować — tłumaczy.
Zaskakujące wnioski eksperta dotyczą tego, jak taka sytuacja działa politycznie. — Niewątpliwie prezydent nie powinien tak się zachowywać. W tym sensie jest to błąd. To niezręczna wypowiedź, nieładna, niekulturalna — ocenia prof. Mrozowski.
Potem jednak dodaje coś, co niektórych może zaskoczyć. — W odniesieniu do jego elektoratu, to jest to słuszne, bo oni chcą, żeby prezydent tych lewaków, liberałów pogonił. Twarda reakcja prezydenta wobec dziennikarza reprezentującego ten sektor mediów jest jak najbardziej zgodna z oczekiwaniami pewnej grupy wyborców — mówi.
Karol Nawrocki gościem specjalnym konferencji w Teksasie. O tym będzie mówił
Ekspert zwraca uwagę na detal, który mógł umknąć. — To nie jest reakcja absolutnie spontaniczna, ponieważ prezydent się cofnął, odszedł, pewnie się chwilę zastanowił, doszedł do wniosku, że powinien zareagować w jakiś sposób — analizuje.
Co to oznacza? — I to była reakcja uruchomiona przez emocje, ale jednak chyba oparta na pewnej refleksji. Tak mi się wydaje — spekuluje.
“To nasza rola”. Dziennikarz TVN24 reaguje na spięcie z prezydentem Nawrockim
Zachowanie Karola Nawrockiego może być jeszcze ostrzejsze. “Tego typu reakcje będą częstsze”
Według prof. Mrozowskiego to dopiero początek pewnego procesu. — Karol Nawrocki jako polityk powoli kształtuje swój wizerunek i w gruncie rzeczy tego typu reakcje będą częstsze, bo on się utwierdza w swoim twardym reagowaniu emocjonalnym. To jest jednak rodzaj emocji kontrolowanych w moim przekonaniu — mówi.
“Pytanie uderzyło w czuły punkt”. Karol Nawrocki ostro do dziennikarza TVN
— Jak się upewni, że to działa, to następna reakcja będzie jeszcze brutalniejsza — dodaje ostrzegawczo. Ekspert przywołuje przy tym znane przykłady. — Trump czy inni prawicowi politycy na Zachodzie tak właśnie robili. I to było przyjmowane z wdziękiem przez pewną część, a przez pewną nie. No ale to już tak jest — tłumaczy.
