CELEBRITY
Jest bardzo źle
Ledwo Michał Wiśniewski potwierdził, że jego piąte małżeństwo dobiega końca, a już znów zrobiło się o nim głośno. Lider Ich Troje najpierw poinformował fanów o rozstaniu z Polą Wiśniewską, chwilę później wypuścił nową piosenkę, a teraz opowiedział o sytuacji, która mocno go zaskoczyła. Tym razem nie chodziło jednak o życie prywatne, lecz o zwykłą wizytę na stacji benzynowej.
Czytaj też: Sejm właśnie zajął się wetem Nawrockiego. Wyniki głosowania
Michał Wiśniewski ogłosił rozwód z piątą żoną
Tydzień temu Michał Wiśniewski oficjalnie przekazał, że rozstaje się z Polą Wiśniewską. Para doczekała się dwojga dzieci, a sam artysta zaznaczył, że chce uprzedzić medialne spekulacje i sam powiedzieć o tym publicznie.
„Oświadczenia są po to, by uciąć plotki na przyszłość. To nie jest żadne tłumaczenie. To jest stwierdzenie po prostu faktu. Nie udało mi się uratować mojego małżeństwa, więc zanim wszyscy napiszą o tym, mówię o tym sam”
Po tym oświadczeniu Michał Wiśniewski niemal od razu rzucił się w wir pracy. Wydana przez niego nowa piosenka nie przeszła bez echa, bo wielu fanów szybko powiązało jej tekst z tym, co właśnie dzieje się w jego życiu prywatnym. W utworze pojawiły się słowa o rozstaniu i o tym, że kiedyś trzeba obudzić się ze snu.
Pola Wiśniewska zabrała głos po oświadczeniu męża
Przez kilka dni Pola Wiśniewska milczała, ale w końcu zdecydowała się odpowiedzieć. Jej słowa odbiły się szerokim echem, bo dała jasno do zrozumienia, że sposób przekazania tej informacji bardzo ją zabolał. Jak przyznała, o całej sytuacji ich dzieci miały dowiedzieć się z opublikowanego nagrania.
„Oświadczenie mojego męża jest jego perspektywą. To, co mogę potwierdzić, to fakt, że się rozstajemy. Nie chcę i nie będę wchodzić w szczegóły, ze względu na […] dzieci, które o tej sytuacji dowiedziały się z opublikowanego wideo”
Na tym problemy wokół artysty się nie kończą. Do mediów wróciły też informacje o jego finansowych kłopotach i planowanej na maj kolejnej rozprawie sądowej związanej z głośną aferą pożyczkową. W tym kontekście każdy większy wydatek może dziś wybrzmiewać mocniej niż zwykle.
Ceny paliwa zaskoczyły Michała Wiśniewskiego
Właśnie dlatego tak duże poruszenie wywołała jego ostatnia relacja ze stacji benzynowej. Michał Wiśniewski pokazał zdjęcie dystrybutora po tankowaniu i nie ukrywał zdumienia. Kwota do zapłaty przekroczyła 600 złotych, a bak został napełniony aż siedemdziesięcioma litrami paliwa.
Najmocniej podziałała jednak nie sama końcowa suma, lecz cena za litr. Na liczniku widniało 8,99 zł. Muzyk opisał też krótką rozmowę z pracownicą stacji, która tylko dolała oliwy do ognia.
„Pani stwierdziła na stacji, że to jest po obniżce, bo wczoraj rano kosztowała 9,29…”
To właśnie ten komentarz miał go najmocniej zszokować. Widać było, że sytuacja zrobiła na nim duże wrażenie. Po serii prywatnych i zawodowych zawirowań nawet zwykłe tankowanie okazało się dla Michała Wiśniewskiego kolejnym mocnym uderzeniem.
