CELEBRITY
To nie są dobre dni dla kibiców polskiej siatkówki. Zaledwie chwilę po szokującej informacji o zakończeniu kariery reprezentacyjnej przez Marcina Janusza, pojawiły wieści o stanie zdrowia Norberta Hubera. 🟥 Link w komentarzu👇
To nie są dobre dni dla kibiców polskiej siatkówki. Zaledwie chwilę po szokującej informacji o zakończeniu kariery reprezentacyjnej przez Marcina Janusza, pojawiły wieści o stanie zdrowia Norberta Hubera.
Huber, środkowy reprezentacji Polski siatkarzy i zawodnik japońskiego klubu Wolf Dogs Nagoya, przeszedł poważne zapalenie płuc. W rozmowie z portalem TVP Sport przyznał, że choroba była dla niego trudnym doświadczeniem, a jej skutki wciąż utrudniają mu normalne funkcjonowanie.
Problemy zdrowotne Hubera rozpoczęły się od… zadławienia się podczas kolacji po meczu. Jak wyjaśnił, komplikacją było zapalenie oskrzeli, które przekształciło się w zapalenie płuc.
Pierwszy tydzień był koszmarny. Towarzyszyła mi bardzo wysoka gorączka, utrzymująca się przez cały czas. Na początku choroby bardzo bałem się o swoje zdrowie — do tego stopnia, że po prostu miałem nadzieję, że kolejnego dnia się obudzę — powiedział Huber. Zawodnik przyznał, że choroba była dla niego lekcją życia, która pokazała mu, jak ważne jest zdrowie.
Dla reprezentacji wszystko to zbiegło się w najgorszym momencie. Przypomnijmy, że polska kadra musi się już mierzyć z utratą podstawowego rozgrywającego — Marcin Janusz ogłosił zakończenie gry w kadrze z powodu zwłóknienia wątroby II stopnia, będącego skutkiem m.in. przyjmowania ogromnych dawek leków przeciwbólowych podczas igrzysk w Paryżu.
Huber wrócił już do lekkich treningów, ale jego forma jest daleka od optymalnej. Jak sam przyznał, nawet wejście po schodach stanowi dla niego wyzwanie. W przyszłym tygodniu czekają go dodatkowe badania, które mają pomóc w ocenie jego stanu zdrowia. Jednocześnie zawodnik nie podjął jeszcze decyzji dotyczącej swojej przyszłości w reprezentacji Polski.
Nie byłem w stanie jednoznacznie powiedzieć, czy będę dostępny w czasie sezonu kadrowego. Myślę więc intensywnie o tym, co będzie dla mnie najlepsze — wybrać zdrowie i regenerację, czy po raz kolejny zacisnąć zęby i postawić na grę w reprezentacji — dodał siatkarz.
Zobacz również: Wypadł! Alarm w kadrze Szwecji dzień przed finałem baraży z Polską
Problemy zdrowotne Hubera zbiegały się z trudnym okresem jego drużyny w Japonii. Wolf Dogs Nagoya, choć wciąż jest jednym z kandydatów do medalu, przegrała ostatnio pięć meczów z rzędu. Huber, który jest najlepszym blokującym ligi, przyznał, że drużyna czeka na jego powrót, ale klub nie wywiera na nim presji. — Praktycznie nie mam na nic siły, męczę się błyskawicznie. Nie wiem więc, kiedy wrócę do grania na pełnych obrotach — podkreślił.
Mimo trudności zdrowotnych i sportowych, Huber pozytywnie ocenił swoją decyzję o grze w Japonii. Jak sam powiedział, doświadczenia te nauczyły go większego szacunku do zdrowia i konieczności dbania o siebie.
