CELEBRITY
Generał wskazuje kluczowy dokument. Tusk i Nawrocki muszą się dogadać
Brak przyjętej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego budzi niepokój wojskowych. Pałac Prezydencki dystansuje się od dokumentu rządowego. “Fakt” rozmawiał z gen. Andrzejem Pawlikowskim o tym, jak opóźnienia mogą uderzyć w spójność bezpieczeństwa. — Zerwanie dialogu między premierem a prezydentem oznacza osłabienie całego systemu — słyszymy.
Nowa Strategia Bezpieczeństwa Narodowego wciąż czeka na podpis głowy państwa. Rząd przyjął ją pod koniec lipca 2025 r. i przekazał do zatwierdzenia Andrzejowi Dudzie w ostatnich dniach jego kadencji. Były prezydent nie złożył podpisu, a sprawa przeszła w gestię Karola Nawrockiego. We wrześniu szef BBN, Sławomir Cenckiewicz, stwierdził, że wersja rządowa nie odpowiada współczesnym wyzwaniom i jej przyjęcie mogłoby skomplikować proces planowania obronnego.
Strategia Bezpieczeństwa Narodowego nie jest dokumentem deklaratywnym ani politycznym manifestem. To narzędzie zarządzania państwem w warunkach niepewności, presji czasu i ryzyka eskalacji zagrożeń. Wyznacza kierunki działania, definiuje interesy państwa, porządkuje relacje między instytucjami i ustala priorytety wykorzystania ograniczonych zasobów — wyjaśnia w “Fakcie” gen. Andrzej Pawlikowski.
Wojskowy podkreśla, że “strategia powinna definiować cele, a dopiero w jej ramach powstawać programy wykonawcze. W przeciwnym razie państwo rozwija zdolności, które nie są dopasowane do realnych wyzwań”.
Wojna w Ukrainie zmieniła charakter konfliktu w Europie, podkreślając rolę nowych technologii, systemów bezzałogowych, działań w cyberprzestrzeni i operacji informacyjnych. Państwo bez aktualnej strategii działa reaktywnie, odpowiadając na wydarzenia zamiast je wyprzedzać
Jego zdaniem “przyjęcie strategii oznacza przywrócenie spójności systemu bezpieczeństwa”.
Strategia staje się punktem odniesienia dla planowania działań i budowy zdolności. Pozwala powiązać wydatki z celami, ograniczając decyzje podejmowane pod presją chwili czy emocji. Strategia nie może być dokumentem jednej opcji politycznej. Jej skuteczność zależy od trwałości i szerokiej akceptacji
— tłumaczy Pawlikowski.
Generał zaznacza, że podpis prezydenta powinien być przemyślany: — Proces nie może się przeciągać, ale podpis nie może być automatyczny. Prezydent musi mieć pewność, że dokument jest spójny, możliwy do wdrożenia i spełnia kryteria jakościowe.
Wskazuje też na rolę Biura Bezpieczeństwa Narodowego. — Jego funkcja nie powinna ograniczać się do opiniowania. Powinno to być centrum integracji myślenia strategicznego, gdzie łączą się perspektywy rządu, wojska, służb i ekspertów. Tam powstaje konsensus strategiczny, nadający dokumentowi trwałość i odporność na zmiany polityczne — ocenia generał.
Interes państwa wymaga zdolności do porozumienia ponad podziałami. To nie kwestia polityczna, lecz systemowa. Brak spójności oznacza osłabienie systemu, nawet jeśli jego elementy działają sprawnie
— podkreśla gen. Pawlikowski.
Zwraca uwagę, że “zerwanie dialogu między premierem a prezydentem oznacza osłabienie całego systemu”. — Zwiększa ryzyko niespójności decyzji dotyczących sił zbrojnych, służb i administracji oraz osłabia wiarygodność państwa w relacjach międzynarodowych. Każda wewnętrzna dezintegracja w warunkach zagrożeń hybrydowych i informacyjnych staje się polem działania przeciwnika — argumentuje generał.
Dodaje, że “strategia i kluczowe decyzje muszą być ponadpartyjne i trwałe” —. Chodzi nie o kompromis, lecz o zdolność państwa do strategicznego myślenia i działania ponad podziałami politycznymi. Państwo może funkcjonować przy sporze politycznym, ale bezpieczeństwo wymaga minimalnej współpracy strategicznej na najwyższym szczeblu — stwierdza wojskowy.
“Jestem zawsze do waszej dyspozycji”. Tak Węgiezy układali się z Kremlem
Morawiecki proponuje nowe 500 plus. “Chcemy ruszyć z programem konsultacji”
Kamiński bez ochrony PE? Żurek wysłał wniosek o uchylenie immunitetu!
