CELEBRITY
Pięć lat po śmierci Krzysztofa Krawczyka jego tantiemy pozostają zamrożone. Kto ostatecznie odziedziczy prawa do jego muzyki?
Mija właśnie pięć lat od śmierci króla polskiej piosenki Krzysztofa Krawczyka. Choć artysta odszedł w 2021 r., jego piosenki wciąż cieszą się ogromną popularnością — są grane w radiu, telewizji, wykonywane na koncertach i chętnie odtwarzane w serwisach streamingowych. Jednak pieniądze z tantiem za jego twórczość nadal nie trafiają do spadkobierców. Powód jest prozaiczny i wiąże się ze sposobem działania… polskich sądów.
Sprawa spadkowa po artyście trwa już pięć lat i wciąż nie zapadło ostateczne rozstrzygnięcie, kto dziedziczy prawa majątkowe do jego twórczości. Z jednej strony jest wdowa — Ewa Krawczyk — wskazana w testamencie. Z drugiej strony syn artysty kwestionuje jego ważność i walczy o unieważnienie dokumentu, który — jak twierdzi — jest dla niego niekorzystny.
Jak potwierdza “Faktowi” Anna Klimczak, rzeczniczka ZAiKS, sytuacja pozostaje nierozstrzygnięta: — Dopóki nie ma potwierdzonego legalnie spadkobiercy, ZAiKS nie wypłaca tantiem.
Kluczowe znaczenie ma tu fakt, że prawa autorskie rządzą się innymi zasadami niż standardowy majątek. Zachowek, czyli ustawowo zagwarantowana część spadku dla najbliższych, nie obejmuje autorskich praw majątkowych. To oznacza, że w przypadku twórców takich jak Krawczyk, stawką, o którą toczy się gra, są realne, wieloletnie dochody z eksploatacji utworów.
Piosenki Krzysztofa Krawczyka wciąż są popularne
A te — jak wynika z informacji ZAiKS — wciąż są generowane. Choć organizacja nie ujawnia konkretnych kwot ani liczby odtworzeń, potwierdza, że twórczość Krawczyka cieszy się popularnością.
Jeśli chodzi o utwory Krzysztofa Krawczyka, to nie możemy wprawdzie podać dokładnej liczby odtworzeń (ponieważ na przykład telewizje raportują nam czas, a nie pojedyncze odtworzenia całych utworów), natomiast możemy potwierdzić, że jego twórczość jest nadal chętnie wykorzystywana na wszystkich polach eksploatacji, czyli na przykład na koncertach, w radiu, w telewizji i w streamingu — mówi “Faktowi” rzeczniczka ZAiKS-u.
Warto przypomnieć, że Krzysztof Krawczyk był nie tylko wykonawcą, ale także współautorem muzyki do wielu swoich przebojów. Wśród nich znajdują się m.in.: “Parostatek”, “Chciałem być”, “Za tobą pójdę jak na bal”, “Jak minął dzień”, “Bo jesteś ty”.
To właśnie fakt współautorstwa ma ogromne znaczenie — tantiemy przysługują bowiem nie tylko za wykonanie, ale przede wszystkim za prawa autorskie do kompozycji.
Konkretne kwoty możemy podawać tylko osobom lub podmiotom uprawnionym z tytułu autorskich praw majątkowych. Oczekujemy na zgłoszenie się spadkobiercy lub spadkobierców — podkreśla Anna Klimczak.
Organizacja zaznacza również, że aktywnie poszukuje uprawnionych osób, jednak w Polsce nie istnieje centralny rejestr spadkobierców praw autorskich. Dlatego ZAiKS uruchomił specjalną sekcję informacyjną dla potencjalnych spadkobierców, gdzie opisano procedury i wymagane działania.
Najwięksi twórcy mogą żyć z tantiem
Spór o majątek Krawczyka nabiera dodatkowego znaczenia, gdy spojrzeć na realne dochody z tantiem w Polsce. Najwięksi twórcy lub ich spadkobiercy mogą liczyć na setki tysięcy złotych rocznie, a rekordziści nawet na miliony.
Przykładowo, spadkobiercy takich autorów jak Agnieszka Osiecka czy Wojciech Młynarski regularnie otrzymują znaczące wpływy z tytułu emisji ich utworów w mediach i na koncertach. Podobnie jest w przypadku twórczości Grzegorza Ciechowskiego, której popularność nie maleje mimo upływu lat.
W przypadku żyjących artystów tantiemy często stanowią jedno z głównych źródeł dochodu — zwłaszcza w dobie streamingu i szerokiej eksploatacji utworów w różnych mediach. Wysokość wpływów zależy od liczby emisji, koncertów, wykorzystania w reklamach czy serialach.
Tantiemy za utwory Krzysztofa Krawczyka zostały zamrożone
Dlatego przeciągająca się sprawa spadkowa po Krawczyku oznacza, że znaczące środki pozostają zamrożone. Do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia sądu ZAiKS nie ma podstaw prawnych, by przekazać pieniądze komukolwiek.
Pięć lat po śmierci Krzysztofa Krawczyka jego piosenki są wciąż grane. Jednak za kulisami trwa skomplikowana batalia prawna, która zdecyduje o tym, kto faktycznie będzie beneficjentem jego muzycznego dziedzictwa. Czy pieniądze otrzyma wyłącznie wdowa, czy prawo do nich będzie miał także jedyny syn artysty, Krzysztof Krawczyk junior, którego ojciec pominął w pozostawionym testamencie? O tym zadecyduje sąd, który w dalszym ciągu nie wyznaczył terminu kolejnej rozprawy.
