CELEBRITY
Orban i Magyar już zagłosowali. Nad urną padły słowa o Polsce
Viktor Orban oraz Peter Magyar spełnili obowiązek obywatelski i udali się do lokali wyborczych, aby oddać głosy w wyborach parlamentarnych. Nieoczekiwanie drugi z nich wspomniał o Polsce.
Trwają wybory na Węgrzech
Niedziela 12 kwietnia to bardzo ważny dzień dla Węgier – właśnie wtedy rozpoczęły się wybory parlamentarne. Przed niektórymi lokalami, jak podają media, ustawiły się długie kolejki wyborców, gotowych na oddanie głosu. Wszystko potrwa do godziny 19. Co ważne, węgierskie prawo nie nakazuje stosowania się do ciszy wyborczej.
W wydarzeniu udział wzięli premier kraju, Viktor Orban, a także Peter Magyar, czyli lider opozycyjnej partii TISZA. Pierwszy z nich podczas rozmowy z dziennikarzami podziękował wyborcom za wysłuchanie go i danie szansy, aby mógł przedstawić im swoje argumenty.
Dodał również, że „węgierski system wyborczy jest najbezpieczniejszy w Europie”. Jednocześnie podkreślił, że w przypadku zwycięstwa konkurenta, w pełni uszanuje decyzję głosujących.
Zobacz więcej: O świcie nadszedł komunikat ws. rozmów USA-Iran. J.D. Vance przekazał złą wiadomość
Peter Magyar wprost o relacjach z Polską
Głos zabrał również lider opozycyjnej partii TISZA. W dniu wyborów zaznaczył, że liczy na wysoką, niemalże rekordową frekwencję, sądząc jednocześnie, że w niektórych okręgach przewaga zwycięzcy może być niewielka. Jego zdaniem o wygranej mogą decydować pojedyncze głosy. Odniósł się także do ewentualnych przyszłych wyników.
Nikt na poważnie nie może sądzić, że TISZA nie wygra wyborów – powiedział.
Peter Magyar wspomniał również, że „priorytetem nowego rządu będzie podjęcie działań antykorupcyjnych”. Następnie podkreślił, że konieczne jest „wzmocnienie pozycji Węgier w UE i NATO” oraz poprawa relacji z Polską. Tłumaczył, że warto wzmocnić Grupę Wyszehradzką, do której należą Węgry, Czechy, Słowacja oraz nasz kraj.
Zobacz więcej: Tusk ujawnił wielki plan Putina wobec Polski. Zaczął od Kaczyńskiego
Wybory na Węgrzech. Są pierwsze dane
Jak podaje węgierskie krajowe biuro wyborcze, do godziny 13 około 54 proc. zarejestrowanych wyborców oddało głos. Co ciekawe, przed czterema laty frekwencja wynosiła 40 proc., więc dzisiejszy wynik można uznać za rekordowy.
