CELEBRITY
Wojsko przed nim ostrzegało…
Prezydent Karol Nawrocki powołał Radę Nowych Mediów, w której znalazł się twórca internetowy Paweł Swinarski. Obecność youtubera w tym gremium wywołała natychmiastową reakcję administracji rządowej ze względu na wcześniejsze ostrzeżenia publicznych instytucji badawczych i wojskowych o powielaniu przez niego szkodliwych przekazów informacyjnych.
Nowo powołana Rada Nowych Mediów to organ doradczy prezydenta składający się z 27 członków, który ma w założeniu odpowiadać za diagnozowanie rynku medialnego oraz edukację cyfrową.
Włączenie w skład rady Pawła Swinarskiego, twórcy kanału Dla pieniędzy, spotkało się z otwartą krytyką ze strony członków Rady Ministrów, w tym premiera Donalda Tuska
Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa (NASK) oraz Sztab Generalny Wojska Polskiego w przeszłości klasyfikowały twórczość Swinarskiego jako źródło prorosyjskiej dezinformacji
Czym jest prezydencka Rada Nowych Mediów?
15 kwietnia 2026 roku z inicjatywy prezydenta Karola Nawrockiego formalnie utworzono nowe gremium o charakterze doradczym. Rada Nowych Mediów ma funkcjonować jako zaplecze eksperckie głowy państwa w obszarze transformacji cyfrowej oraz dynamicznych zmian technologicznych. Na czele 27-osobowego zespołu powołanego w Pałacu Prezydenckim stanęła Klaudia Cymanow-Sosin.
Podstawowym założeniem działalności tego organu jest wnikliwe diagnozowanie kondycji współczesnych mediów w Polsce. Zgodnie z oficjalnymi komunikatami Kancelarii Prezydenta nowo mianowani członkowie mają skupić się na rzetelnej ocenie realnego wpływu przekazów medialnych na społeczeństwo, aby w następnym kroku móc merytorycznie doradzać państwu.
Kolejnym filarem prac rady ma być budowanie społeczeństwa o wysokim poziomie świadomości informacyjnej, które potrafi weryfikować źródła i nie ulega manipulacjom. Cel ten ma zostać osiągnięty poprzez przygotowywanie konkretnych propozycji legislacyjnych i promowanie inicjatyw edukacyjnych na szczeblu ogólnopolskim.
Zgodnie z ogłoszonymi dokumentami założycielskimi, do głównych zadań nałożonych na nowo powstałą radę należą w szczególności:
tworzenie międzydrodowiskowej platformy do wymiany poglądów pomiędzy twórcami, dziennikarzami i technologami,
formułowanie dobrych praktyk i rekomendacji o charakterze rozwiązań systemowych dla całego rynku mediów,
bezpośrednie wspieranie działań nakierowanych na edukację medialną, informacyjną i cyfrową.
Jednym z zaproszonych do współpracy członków prezydenckiej rady został Paweł Swinarski, publikujący w sieci pod pseudonimem Svinarski. Jest to znany twórca internetowy, który zdobył masową rozpoznawalność jako założyciel i główny prowadzący kanał na platformie YouTube pod nazwą Dla pieniędzy. Przez lata gromadził tam szeroką widownię wokół uproszczonych treści o charakterze zarobkowym i biznesowym.
Początkowa działalność youtubera opierała się w dużej mierze na tworzeniu materiałów wideo tłumaczących zjawiska makroekonomiczne i zagadnienia gospodarcze. Z czasem profil kanału uległ diametralnej zmianie, a sam twórca zrezygnował z czystej edukacji finansowej. Swinarski drastycznie rozszerzył tematykę swoich publikacji, włączając do niej komentarze geopolityczne oraz wysoce subiektywne interpretacje trwających konfliktów zbrojnych.
Ta wyraźna zmiana profilu tematycznego błyskawicznie przyciągnęła uwagę państwowych organów odpowiedzialnych za badanie bezpieczeństwa przestrzeni cyfrowej. Filmy twórcy zaczęły przedstawiać mocno spolaryzowane tezy na temat polityki zagranicznej, co spotkało się z natychmiastową reakcją służb i analityków. Publiczna działalność internetowa twórcy opierała się na celowym budowaniu kontrowersji, a sam autor bagatelizował procesy demokratyczne, porównując chociażby udział w wyborach parlamentarnych do korzystania z usług agencji towarzyskiej.
Główne zarzuty o powielanie prorosyjskiej dezinformacji mają bezpośredni związek z wydarzeniami z września 2025 roku, kiedy doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez obce bezzałogowce. Twórca opublikował wówczas na swoim kanale materiał wideo, w którym wprost oskarżał państwo ukraińskie o celową mistyfikację, mającą rzekomo doprowadzić do wciągnięcia Polski w konflikt zbrojny. W rzeczonym nagraniu youtuber przedstawił widzom następującą teorię:
– Albo to rosyjski, mniej lub bardziej celowy atak, albo to była ukraińska prowokacja, w której użyto rosyjskich dronów, aby wciągnąć nas do wojny.
Właśnie ta wypowiedź została później oficjalnie wykorzystana przez Sztab Generalny Wojska Polskiego w wojskowym spocie jako flagowy przykład kreowania niebezpiecznej rosyjskiej narracji. Równolegle państwowy instytut badawczy Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa po własnej analizie materiału podjął oficjalną interwencję, zgłaszając film administracji serwisu YouTube jako jawny akt politycznej propagandy.
Nominacja zatwierdzona przez Karola Nawrockiego doprowadziła do ostrego protestu przedstawicieli władzy wykonawczej, co wynika wprost z wcześniejszych działań prewencyjnych podejmowanych przez kluczowe agendy państwowe.
Ten konflikt sprawił, że personalna decyzja Pałacu Prezydenckiego stała się obiektem twardej krytyki ze strony szefa rządu. Premier Donald Tusk odniósł się do nominacji za pośrednictwem swoich kanałów społecznościowych, zarzucając prezydentowi świadomą rezygnację z obrony państwa przed cyberzagrożeniami.
– Dziwicie się, że Karol Nawrocki bierze do swojej rady mediów ludzi szerzących rosyjską dezinformację? Dziwne byłoby, gdyby brał takich, co ją zwalczają – napisał we wpisie na platformie X Donald Tusk.
Również inni członkowie Rady Ministrów nie pozostawili suchej nitki na nowo powstałym gremium doradczym. Rzecznik prasowy rządu przypomniał jednoznaczne raporty wojskowe, wprost oskarżając powołaną radę o realizowanie linii propagandowej całkowicie obcej polskim interesom narodowym.
– Prezydent Nawrocki powołuje do Rady ds. Nowych Mediów człowieka, przed którym ostrzegały NASK i Sztab Generalny WP – za prorosyjskie i dezinformujące treści. Ta rada bardziej wygląda na Radę ds. ruskiej narracji – ocenił zaistniałą sytuację Adam Szłapka.
Przedstawiciele resortów siłowych wprost uznali, że obecność kontrowersyjnego youtubera całkowicie kompromituje prezydencką inicjatywę. Oficjalne deklaracje Kancelarii Prezydenta o chęci zwalczania manipulacji w sieci zostały uznane za bezwartościowe w obliczu zaproszenia do stołu osoby oskarżanej o sprzyjanie wrogim reżimom.
– To nie wygląda dobrze – podsumował całe przedsięwzięcie minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.
