CELEBRITY
Kolejny kraj na celowniku Donalda Trumpa. Pentagon przygotowuje się do ataku?
W ostatnim czasie pojawiły się doniesienia, z których wynika, że Donald Trump chce zaatakować Kubę. Prezydent USA odniósł się do tych pogłosek, twierdząc, że „to zależy od definicji działań zbrojnych”.
Donald Trump zasugerował możliwość działań zbrojnych wobec Kuby
„USA Today” informował niedawno, jakoby Pentagon miałby przygotowywać się do planów ewentualnej interwencji wojskowej na Kubie. Prezydent USA zapytany przez dziennikarzy o to, „czy Kuba będzie następna”, odpowiedział enigmatycznie.
Cóż, to zależy od definicji działań zbrojnych – powiedział.
Dziennik jednocześnie przypomina, że prezydent Kuby Miguel Diaz-Canel podczas niedawnego wywiadu udzielonego „Newsweekowi” zapowiedział, że jeśli Stany Zjednoczone dokonają ataku militarnego na wyspę, ta stawi opór.
Zobacz więcej: Zapytali Trumpa o wybory na Węgrzech. Niewiarygodne, jak zareagował prezydent USA
O czym rozmawiano na Kubie?
Przed kilkoma dniami „USA Today” przekazał, że Pentagon ma rzekomo „po cichu przyspieszać” działania związane z militariami. Prace mają być częścią przygotowań do ewentualnej operacji na Kubie, jeśli prezydent Stanów Zjednoczonych wydałby taki rozkaz.
Portal Axios z kolei informował, że w ubiegłym tygodniu miało dojść do spotkania urzędników Departamentu Stanu USA oraz przedstawicieli władz kubańskich. Rozmowy odbyły się na Hawanie, a serwis ocenił je jako przełom dyplomatyczny pod względem presji wywieranej przez Waszyngton na Kubę.
Dodatkowo, jak podkreśla Axios, przedstawiciele USA mieli namawiać kubańskich urzędników, aby ci wsparli wprowadzenie swobód demokratycznych oraz gospodarczych. Portal, powołując się na wypowiedź urzędnika ze Stanów Zjednoczonych, tłumaczył, że „kubańska gospodarka upada, a elity rządzące wyspą mają małe okno na wprowadzenie kluczowych reform wspieranych przez USA, zanim okoliczności nieodwracalnie się pogorszą”.
Urzędnik tłumaczył, że Donald Trump zaangażował się w dążenie do „rozwiązania dyplomatycznego, o ile to możliwe”. Jednocześnie podkreślił, że prezydent USA zrobi, co w jego mocy, aby wyspa nie stała się „zagrożeniem bezpieczeństwa narodowego, jeśli przywódcy Kuby nie będą skłonni lub nie będą w stanie podjąć działań”. Departamentu Stanu zapewnili, że byliby gotowi pomóc Kubie w przywróceniu dostępu do internetu. W tym mieliby wykorzystać system satelitarny Starlink.
