CELEBRITY
Prezes TK Bogdan Święczkowski stoi w obliczu poważnych zarzutów prawnych. Czy jego decyzje mogą mieć daleko idące konsekwencje?
Spór o obsadę miejsc w Trybunale Konstytucyjnym narasta. Czworo sędziów wybranych przez Sejm wciąż nie może rozpocząć pracy z powodu decyzji prezesa TK Bogdana Święczkowskiego. W rozmowie z “Faktem” prof. Marek Chmaj ocenia, że sytuacja może mieć konsekwencje prawne, w tym odpowiedzialność za niedopełnienie obowiązków zagrożoną karą do trzech lat pozbawienia wolności.
W zeszłym tygodniu sześcioro sędziów wybranych w marcu przez Sejm złożyło ślubowanie podczas uroczystości w Sejmie. Dwójka z nich, od których ślubowanie odebrał już prezydent Karol Nawrocki, to Dariusz Szostek i Magdalena Bentkowska. Pozostali to Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda oraz Anna Korwin-Piotrowska. Następnie wszyscy złożyli w biurze podawczym KPRP pisemne roty ślubowań wobec prezydenta i udali się do siedziby Trybunału Konstytucyjnego.
Prezes TK Bogdan Święczkowski tego samego dnia poinformował, że dwie osoby, które złożyły ślubowanie wobec prezydenta, objęły urzędy, natomiast cztery pozostałe nie zostały dopuszczone do wykonywania obowiązków. Z kolei Krystian Markiewicz przekazał, że on i troje pozostałych sędziów złożyli wniosek do prezesa TK o umożliwienie im pracy w Trybunale.
Zobacz: Nawrocki pominięty przez Macrona. Ekspert tłumaczy decyzję Francji
Następnie 17 kwietnia sędziowie TK Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek skierowali do Prokuratora Generalnego zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na szkodę wymiaru sprawiedliwości. Jak poinformowała prokuratura, chodzi o brak nawiązania stosunku służbowego z pozostałymi osobami wybranymi przez Sejm.
O sytuację “Fakt” zapytał prof. Marka Chmaja. Konstytucjonalista ocenia, że “działania prezesa TK mogą rodzić odpowiedzialność prawną”.
Zachowanie pana Święczkowskiego może wiązać się z konsekwencjami prawnymi dotyczącymi niedopełnienia obowiązków. W grę wchodzi art. 231 Kodeksu karnego, który przewiduje karę do trzech lat pozbawienia wolności
— wskazuje ekspert.
Jego zdaniem motywacją takich działań może być chęć utrzymania dotychczasowego układu w Trybunale. — Święczkowski nie chce dopuścić do utraty większości w TK ukształtowanej w czasie rządów PiS. Stąd opór wobec dopuszczenia całej szóstki sędziów do orzekania. Takie działania mogą jednak naruszać prawo i skutkować odpowiedzialnością karną oraz wnioskiem o uchylenie immunitetu — ocenia prof. Chmaj.
Konstytucjonalista podkreśla również, że prezes TK ma obowiązek umożliwić sędziom wykonywanie ich funkcji. — Wynika to z ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Po złożeniu ślubowania sędziowie powinni przystąpić do pracy, a prezes Trybunału ma obowiązek zapewnić im ku temu warunki — podsumowuje.
